"A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"
taaaaaa, coś w tym jest
a serio - ja PZ trochę rozumiem, bo pisze / gada do ogółu, a ogół nie posiada konkretnego iq czy nawet konkretnego poziomu intuicji rodzicielskiej. jak odbiorca jest anonimowy a informacje subtelne, podatne na zniekształcenie w przekazywaniu, to ja mu się nie dziwię, że jest asekurancki - w jakiś sposób chroni swoją pozycje fizjoterapeuty.
to by było o "szybkich" poradach w e-dziecku czy tiwi.
ale niestety w żaden sposób nie tłumaczy żałosnego rozdziału o chustach w poradniku. tam już mógł się przyłożyć.
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
O tak, fragment o chustach jest powalający. Nie zacytuję, bo opchnęłam na allegro, ale w razie gdybyście nie wiedziały, to chusta jest kawałkiem materiału, który owijamy kilkukrotnie wokół siebie. A nóżki nie mogą być zbyt szeroko, ani zbyt odwiedzione. Ile to jest "zbyt" w stopniach - nie wyjawił![]()
"A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"
Powalające są takie opisy.
Moje dziecko nie chciało być w pozycji poziomej prawie od urodzin (może pierwsze 2 tygodnie nie protestowało). Chyba trzeba takie opinie z przymrużeniem oka traktować. Szkoda tylko, że czasami dają argument dla osób postronnych, że chusta może jest niedobra dla dziecka, bo np. nosimy je "pionowo" za wcześnie i robimu mu krzydę.
Mart, jako kontargument mogę zastosować twoją definicje pionu![]()
Mama Adasia, 2007, Natalii 2009 i Lilianki 2014
www.ekomaluch.pl
www.wielorazowepieluszki.pl
www.kidstyle.pl
Dziewczynki, podbijam temat, ponieważ stawiamy pierwsze kroki w chustowaniu - Młoda ma aktualnie skończone 3 tygodnie, a rodzice się naczytali Zawitkowskiego... Wiem, że rozdział o chustach jest akurat nietrafiony. Ale ogólnie zagadnienie pozycji odpowiedniej do noszenia nieco mnie dręczy, bo w sumie nie chciałabym uszkodzić dzieciaka na samym początku
A Didymosy też zalecają na początek kołyskę? I co tu wybrać?
Jeśli dziecko lubi to kołyskę. Jak nie będzie chciało leżeć to prawidłowo zawiązaną kieszonkę. Naprawdę są dzieci, które uwielbiają leżeć w chuście. Kubek jeszcze jako ośmiomiesięczniak zwijał się w kłębuszek w Bebelulu, mimo, że mu nóżki już wystawały a matkę szlag trafiał. Ale wiadomo, dzieci są różne.
Ja bardzo lubię nosić w chuście ale też mam straszne obawy czy nie robię małej krzywdy. Odkąd skończyła 3 miesiące zaczęłam ją nosić w 2x ale zastanawiam się czy to dobre rozwiązanie(czy nie za wcześnie??). Staram się ją tak wiązać aby pupka była dobrze wpadnięta i plecki w kształcie litery C ale ciągle mam obawy. Poza tym nie mam wsparcia w rodzinie więc doradźcie mi co mam odpowiedzieć kiedy mi mówią,że to nie dobre dla kręgosłupa.Mi brakuje już argumentów![]()
30 kwietnia 2009 - Julka, nasze wytęsknione szczęścieCztery Aniołki w Niebie.
Jeżeli wierzysz, że pływanie wyszczupla to zobacz jak wieloryb wygląda.(Tytus de Zoo)
Gdzieś czytałam, że właśnie nie powinno się dziecka nosić na kołyskę jak ma dysplazję bioderek a w kieszonce. Ja też uważam że kieszonka lepsza od 2x. Ale może dlatego, że jeszcze nie jestem taka dobra w wiązaniu. A w swojej kieszonce rozkładam jeszcze poły chusty i dzięki temu jest podtrzymywany trzema warstwami materiału. Ja mam większą pewność a i jemu ciepło nawet mimo wiatru. I to chyba wygląda jak wiązanie w elastyku...
Mój dzieć (15 tyg) bardzo lubi dalej być w kieszonce, więc właśnie testuje nowe wiązanie chusty tak by był w kieszonce a ciężar jednak na dwóch ramionach. Tylko czy dobrze zawiąże...![]()