Bo ja mam wciąż jakieś opory... Dzisiaj na basenie wparowała mama z niemowlakiem w jakimś nosidle, na biodrze, przodem do świata. Mój świr chustowy jest taki, że najchętniej to bym policję wezwała, niech się rozprawiają Ale nie jestem, niestety, dobra w zaczepianiu obcych ludzi i prawienia im kazań, nawet i najsympatyczniejszym tonem. Pewnie dlatego, że nas też zaczepiają i "uświadamiają" Pomyślałam, że wydrukuję kilka ulotek z chustomanii http://www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/98e6cc063351e9e380256cff00333a06/e243c1f25fef7ca1c12572d000733698/$FILE/Chustomania.pl-ulotka_noszenie.pdf

i po dwóch zdaniach wstępu wręczę i ucieknę. A czy jest może jakaś ulotka o wisiadłach jako takich?