filmik jest cudowny...
moj maz jak go obejrzal to najpierw sie zasmiewal czym ona upoila to dziecie ze tak siedzi bez ruchu (nasze juz by na barana siedzialo), a potem zapytal czy znam te dziewczyne, bo on chetnie pojdzie do niej sie przeszkolic
a tak na powaznie, czy Wasze dzieci nie wierca sie za bardzo kiedy wiazecie je w plecaki (a nikogo nie ma obok zeby asekurowac)?
ja rocznej corki nie jestem w stanie sama na plecach zawiazac
pozostaje tylko manduca
i liczyc ze kiedys gdzies sie naucze



Odpowiedz z cytatem