Od pewnego czasu nie noszę już, bo zauważyłam, że dziecko tylko przez jakieś 10 min jest aktywne, później się przytula, ale staje się apatyczne, takie bez życia, jest jakby w letargu a nie śpi i wówczas wygląda na chore. Chyba nie jest mu niewygodnie, bo protestować umie nadzwyczaj sugestywnie.
Najczęściej noszę/nosiłam w calyxie.
Ech, szkoda, bo mały ma niespełna półtora roku.
A może ja coś źle noszę? Doradźcie proszę



Odpowiedz z cytatem






, max 1 godzinę, bo mam wrażenie, że coś jest nie tak. Wcześniej albo spał, albo oglądał sobie świat z zainteresowaniem, opowiadałam mu gdzie idziemy, co widzimy itd. Fakt, że czasem jest to pora okołodrzemkowa, ale najczęściej dzieć jest raczej wyspany. 
zapomnij...) No i minęło 5 minut i Kasia śpi... Tak myślałam, ale ona tylko sobie leżała spokojnie, przytulona do mnie i mruczała sobie cichutko. A jak zaszłysmy przed dom do piaskownicy to odrazu się ożywiła i siup na nogi i do piasku.






