a ja chyba sie domyslam - wezel chusty uwierał Cie po tym jak wrzuciłaś na plecy plecaczek z zakupionymi jabłkami ?

oswiecenie stad ze sama ostatnio przed wyjazdem do supermarketu chcialam sie przygotowac wczesniej i zamotałam chuste na biodrze (przesuniety na plecy wezeł ) po czym wsiadlam do auta. Jazde przez miasto z węzłem pod łopatką i ściśle trzymającymi pasami, ktore mnie dociskaly do fotela a tym samym wbijaly wezel pod te łopatkę zapamietam dlugo.

Zeby nikt nie przeoczył: wiazan z wezlem na plecach nie polecam podczas jazdy samochodem
Pozdrawiam wszystkie "zaradne inaczej"