...
...
Ostatnio edytowane przez ewadbr ; 18-10-2010 o 19:08
ja piore z innymi brudkami. Tyle że w płynie, choć to zwykła bawełenka. Doczytałam gdzies że kolorowe chusty trzeba prać w czyms bez "wybielaczy optycznych". wszyskie proszki to mają więc został mi płyn do prania. Moze sie z czasem przerzuce na orzechy ale na razie mam za duzy zapas proszku.
Zawsze osobno, niektóre tylko ręcznie.
Starszy Syn (VIII.2006), Córka (I.2009) i młodszy Syn (XI.2011)
http://moje-dzieciaki.blogspot.com/
We are what we think. All that we are arises with our thoughts.
With our thoughts we make the world. Buddha
Mam nati savanna. Piorę ją z dziecięcymi ubrankami. W loveli. Bez płynu do płukania. Na 40", bawełna.
Weronika (2008) Wojciech (2010) Witold (2013)
To zależy, Jak podobne kolorki to coś dorzucam , czasem jednak szacun i osobno![]()
Rozalia( Rozi) mama Patryka 11.2005, Szymona 10.2008, Wojtka 03.2011 i Maćka 06.2019
A silki koniecznie osobno? Jak wrzucę na tryb prania ręcznego albo dla delikatnych tkanin to coś się jej stanie?
30 kwietnia 2009 - Julka, nasze wytęsknione szczęścieCztery Aniołki w Niebie.
Jeżeli wierzysz, że pływanie wyszczupla to zobacz jak wieloryb wygląda.(Tytus de Zoo)
Pierwszą moją chustę prałam osobno, na 30 stopni w płynie do prania. Potem już po kilka na raz, na 40 w żelu do prania. Wyjątkiem są chusty nie moje, pożyczone lub testowe-z tymi jak z jajkiem.