Dziewczyny, mamy jakiś wątek o plamach na chustach?

Wróciła do mnie Nati, bawełna, fioletowe pasy, pożyczona. Pożyczająca pożyczyła jeszcze komuś..

Chusta ma 6 żółtawych długich plam, jakby była poplamiona podczas leżenia, będąc złożona w kostkę. Nie wiem, czy na półce, czy w samochodzie, czy co ją poplamiło, nie dojdę do tego, nikt nic nie wie, a plamy są..

Jakiś odplamiacz do koloru w saszetce kupić i polać..? Vanish różowy...? Jestem załamana, bo to moja jedyna chusta...