Cytat Zamieszczone przez Jasnie Pani :) Zobacz posta

puchate, czyli jakie????
No i tu wychodzi mój całkowity brak rozeznania, ale spróbuję to wyjaśnić jakoś...
O coś takiego: http://allegro.pl/item698490761_miek...przedawcy.html
Od razu zastrzegam, że nie mam nic wspólnego z tą aukcją, po prostu to pierwsza jaką znalazłam z taką chustą


Cytat Zamieszczone przez Mayka1981 Zobacz posta
aaa czyli są jakieś postępy i wstępne decyzje - bdb

ja może jeszcze z argumentów "pieniężnych" napisze tak - chusty generalnie bardzo mało tracą na wartości -ba, co niektóre nawet zyskują! i po zakończeniu okresu chustowania możesz swoją chustę sprzedać...

a co do kwestii poruszania się wózkiem z komunikacji /sie nie znam ale serio jak jedziesz z wózkiem to ty też nie płacisz?/- jak pojedziecie we dwójkę z wózkiem - to ok, a jak będziesz się miała gdzieś sama dostać? za każdym razem "przepraszam czy może mi pan/pani pomóc wnieść/wynieść wózek"? "przepraszam, chciałabym przejechać" "przepraszam chciałabym wejść/wyjść" itp itd... śmiem twierdzić, że szybko przestaniesz oszczędzać po te kilka złotych na rzecz komfortu psychicznego i swobody ruchu...
Co do wartości chusty to zdaję sobie z tego sprawę, ale wiem też jakim chomikiem jestem i wiem, że jak kupię to już nie oddam... Stąd też dylematy...
A o komunikacji - tu w Szwecji jest nieco inaczej. Rodzic z wózkiem jedzie za darmo. W autobusach i w metrze są specjalne miejsca wydzielone dla wózków (3 wózki na autobus, 2-4 wózków na wagonik metra) i jak tylko wsiada ktoś z wózkiem to wszyscy muszą się z tamtąd usunąć. Większość autobusów jest niskopodłogowa lub opuszczana żeby inwalidzi i wózki mogły łatwo wjechać. Do tego są zainstalowane specjalne rampy wyjmowane z podłogi, jeśli mimo wszystko nie moge podjechać. A jak nadal mam problem to kierowca ma obowiązek mi pomóc. Jak nie to mogę się poskarżyć i ma spore nieprzyjemności... Tak że podróż z wózkiem tutaj to raj

Cytat Zamieszczone przez sowa_m Zobacz posta
nati kup i tyle
Chyba tak zrobię

Cytat Zamieszczone przez Monetete Zobacz posta
to może ja coś napiszę..
za dużo rzeczy w życiu widziałam i zapytam Cię tylko o jedno: a co zrobisz, jak uszyjesz sobie chustę ze zwykłego materiału i przy naciąganiu chusta nagle pęknie, bo będzie za bardzo naprężona? Bo chusta będzie w jakimś miejscu źle pracować, bo za długo w jakimś miejscu prasowałaś żelazkiem itd, itd.. Dziecko wyleci, uderzy głową o asfalt?
Mam nadzieję, że chociaż nie napiszesz wtedy do żadnej gazety, że chustonoszenie zrobiło z Twojego dziecka kalekę tylko przyznasz się, żeś sama zrobiła sobie chustę..
200zł? Mój Boże.. Ileż to jest.. 200zł kosztuje w moim osiedlowym salonie fryzjerskim baleyage z dwóch kolorów...
2 albo 3 razy tyle wydajemy w supermarkecie... za tyle masz 3 nowe bluzki z Zary itd itd.. Jakoś babki wtedy nie myślą ile wydają na co dzień i że już dawno by uzbierały kasę nawet na dwie chusty..
Mam nadzieję, że obrzydziłam Ci pomysł co do samoróbki
I nie gniewaj się na ten post, ja chciałam Ci napisać szczerze, jak ja to widzę, jak bliska, serdeczna osoba
Nie gniewam się, ale mam dokładnie te same obawy jeśli chodzi o firmówki. Wiem, że szanse na poprucie się firmówki są niby mniejsze, ale zawsze zdarzają się wypadki/przypadki. Zwłaszcza jeśli chodzi o używaną, bo nie wiem kto używał i co z nią robił, czyż nie? Jeśli już zdecydowałabym się na samoróbkę i przydarzyłoby nam się coś to na pewno nie powiedziałabym, że wszystkie chusty są złe, tylko że moja zawiodła. Zupełnie jak z samochodami - nie wszystkie są zawodne, ale każdy ma prawo się w końcu zepsuć.
Co do kupna ciuchów czy fryzur - nie znam cen. Nie kupuję drogich ciuchów, bo po co? Biorąc pod uwagę tutejszą modę to najlepiej latać w podartych koszulkach i dresach, nieuczesana i w ogóle bleee. A na fryzjera wydaję 32 zł słownie, raz na 3-4 miesiące Plus kosmetyczka 20 zł. Dlatego nie znam realiów i na pewno masz rację, że to koszmarnie drogo. Tylko dla człowieka, który z reguły nie wydaje za dużo pieniędzy, bo zwyczajnie nie ma (tak, bezrobotne studentki też bywają w ciąży i mieszkają zagranicą i dają sobie radę) to te 200 zł gdy kupuje się całą wyprawkę dla dziecka, to naprawdę nie jest tak mało. No to tyle finansowo. A dla bezpieczeństwa Młodej to kupię firmówkę, bo mi napędziłaś jednak stracha trochę


Cytat Zamieszczone przez marza Zobacz posta
Tak jak dziewczyny polecam kupić chuste.
Na chustostraganie chusty Nati lub LennyLamb możesz kupić za ok 150zł
Chuste zawsze możesz sprzedać a tego co uszyjesz raczej nikt nie kupi wiec pieniądze wyrzucisz.

Skad jesteś?
Moze masz możliwość udania się na jakieś spotkanie chustowe?
Sztokholm, o spotkaniach nic nie wiem w okolicy... Jest jeden sklep, który robi kursy, ale miejsca są już wyprzedane na jesień, następne nie wiem kiedy Zaraz dam ogłoszenie, że kupię chustę, bo ta na którą się nastawiłam chyba jednak znalazła właścicielkę...

Cytat Zamieszczone przez Olik Zobacz posta
akozka - a NIE MÓWIŁAM?
Co do ceny chusty, to ostatnio myślałam co by sobie tipsy zrobić (takie tylko troszkę dłuższe od obecnych paznokci) i jak mi koleżanka powiedziała, że ona przynajmniej 50 zł kosztują i że starczają na 3 tygodnie to sobie darowałam i kupiłam chustę kółkową
Taaa, mówiłaś, mówiłaś... Co nie zmienia faktu, że i tak sie mnie nie pozbędziesz tak łatwo jako źródła doradczego
Tipsy nie... Ale książkę to można dobrą kupić za tą cenę