po praniu nie jest już obrusem, ale zrobiła się taka pościelowa. Niestety (lub stety) wyprasowałam ją wczoraj. Post Natalii przeczytałam późniejPo prasowaniu chusta stała się lejąca i połyskliwa - tuż po praniu nie widziałam połysku (ale też się nie przyglądałam za bardzo). Ciągnąc konsekwentnie porównania z materiałami użytku domowego - stała się jak zasłonka. Baaardzo cieńka zasłonka
Ładna taka
W ogóle to bardzo cieńka chusta jest. Może nie tak cieńka jak vatanai, ale też w odróżnieniu od vatanai ma zupełnie inną strukturę. Zajmuje bardzo mało miejsca po złożeniu. Jest przy tym miękka. I pachnie zupełnie inaczej niż inne chusty. Za to oddycha się przez nią absolutnie swobodnie. Wzór ledwo widoczny, ale jest (bardzo mi się podoba z resztą). O nośności kiedy indziej - dziś chustowaliśmy w czym innym, co bardziej pasowało tematycznie i kolorystycznie do sytuacji.



Po prasowaniu chusta stała się lejąca i połyskliwa - tuż po praniu nie widziałam połysku (ale też się nie przyglądałam za bardzo). Ciągnąc konsekwentnie porównania z materiałami użytku domowego - stała się jak zasłonka. Baaardzo cieńka zasłonka
Odpowiedz z cytatem














) stwierdzili, że to obrus plamoodporny. Błyszczący i sztywny. Próbowałam zamotać młodą 4 razy i ani razu plecak mi się nie udał
Na szczęście zdążyłam przeczytać, żeby jej nie prasować i teraz chusta jest świetna
Mięciuteńka, czepliwa, świetnie się dociąga, straciła nadmiar połysku (to zaleta w moim odczuciu), trzyma mocno, nie osiada, nic się nie wrzyna. Zdecydowanie najlepsza chusta jaką miałam 








)







