Mnie dzisiaj babka na klatce spytała czy mi tak wygodnie i czy mnie plecy nie bolą, na co jej powiedziałam, że nie i że jak młoda dojdzie do 30 kg, to ją na plecy zarzucę(obecnie waży 9kg)
Mnie dzisiaj babka na klatce spytała czy mi tak wygodnie i czy mnie plecy nie bolą, na co jej powiedziałam, że nie i że jak młoda dojdzie do 30 kg, to ją na plecy zarzucę(obecnie waży 9kg)
Mi nikt nie wierzy, że wolę nosić Zochulca niż pchać ją w wózku...
Ostatnio na wakacjach miałam okazje więcej niż zwykle powózkować i - mimo, że zgrzeszyłyśmy z maclarenem, to kurde, straszliwie ciężko mi było. A jeżeli uda nam się w końcu zaskoczyć z siostrzyczką dla Sofii to żadnego wózka nie chce ( zobaczymy czy kiedyś to odszczekam![]()
)