Pokaż wyniki od 1 do 20 z 87

Wątek: Marsupi Plus

Mieszany widok

  1. #1
    Chustonówka
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    7

    Domyślnie Czy marsupi nie będzie za małe?

    Witam Was wszystkie przeglądałam różne strony i fora na temat nosidełek ergonomicznych i mam straszny metlik w głowie. Chciałam się Was zapytać- do jakiego wieku dziecka wystarcza marsupi. Moja córcia ma teraz 3,5 miesiąca, waży prawie 5,6 kg i nosi ubranka na 68. Zastanawiam się czy to nosidełko nie będzie na nią za małe, czy nie wyrośnie za szybko, czy może lepiej kupić np. bondolino. Ale widzę, że marsupi bardzo łądnie otula dziecko. Podoba mi sie to ułożenie pasów. Pozdrawiam

  2. #2
    Chustomanka Awatar Aniika
    Dołączył
    Oct 2010
    Posty
    702

    Domyślnie

    Moje dziecko wyroslo okolo siodmego miesiaca, a kupilam je jak mala skonczyla osiem tygodni. Wyrosla na zasadzie, ze juz nie miala pod kolankami materialu, ale jeszcze nie musiala ich podkurczac, nosidlo poszlo do innego nosiciela.
    Kup uzywane, odsprzedac latwo, wiele nie stracisz, a nosidelko jest naprawde fajne, ale dla malych dzieci. Co innego pokazuja na ulotce dodanej do nosidla, nie wiem jak oni nosza w tym nosidle takie duze i ciezkie dzieci?? Wage dziecka sie odczuwa, chociazby dlatego, ze pas biodrowy jest bardzo cienki.

  3. #3
    Chustomanka Awatar olmis
    Dołączył
    Sep 2010
    Posty
    876

    Domyślnie

    Na długo nie wystarczy, przymierzałam próbnie moją 9-miesięczną córkę ostatnio i jest dużo za małe = myślę, że to nosidło do max 6-7 miesiąca, o ile akceptuje się nacisk pasów z rzepami na dolną część kręgosłupa.
    starsza siostra - 08.08.08, młodsza siostra - 06.10.10
    -----------------------
    Instruktorka Masażu Shantala, Doradczyni Akademii Noszenia Dzieci (lubuskie, Zielona Góra); www.nowoczesnerodzicielstwo.com.pl

  4. #4
    Chustonówka
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    7

    Domyślnie

    Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Nawet nie wiedziałam, że wybór nosidełka to taka trudna sprawa i że tak długo będę się nad tym głowić. Chyba jednak nie zdecyduje się na Marsupi choć bardzo mi sie podoba- mała ma teraz prawie 4 mies- więc nie zdążę sie nim nacieszyć i już będę musiała je sprzedawać. Chyba jednak kupie bondolino. Dla małej powinno być w tym momencie dobre. Choć nie ukrywam, że podobają mi się też robione na wymiar MT- ale na to jest jeszcze podobno za mała- z tego co wyczytałam to dopiero jak dzieciątko siedzi. Pozdrawiam

  5. #5
    Chustonówka
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    7

    Domyślnie

    A może podzielicie się swoimi opiniami na temat bondolino?Byłabym wdzięczna.

  6. #6
    Chustoholiczka Awatar Jasnie Pani :)
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Belfast
    Posty
    5,487

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ekocko Zobacz posta
    Choć nie ukrywam, że podobają mi się też robione na wymiar MT- ale na to jest jeszcze podobno za mała- z tego co wyczytałam to dopiero jak dzieciątko siedzi. Pozdrawiam
    szkola, która wyklucza szyte na wymiar MT dla niesiedzacych, wyklucza rowniez Marsupi i Bondolino. Akceptuja tylko chusty do momentu kiedy dziecko SAMODZIELNIE siada.

    Kazde nosidlo, które kupisz na malenkie dziecko bedzie nie do uzycia z roczniakiem. Bedzie juz po prostu za male. Regulacja w Bondolino daje tylko kilka tygodni dłuzszego noszenia Ergonomiki trzeba zmieniac wraz ze wzrostem dziecka. Uniwersalne sa tylko chusty tkane.

  7. #7
    Chustoguru Awatar Eyja
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Miasto Spotkań
    Posty
    6,065

    Domyślnie

    a koniecznie musisz kupić nosidło dla 4-miesięczniaka? nosidła naprawdę nie podtrzymaja tak dobrze jak chusta. bondolino to spore nosidło, jakos ja nie potrafie się przekonac żeby takiego maluszka w nie włożyć.
    z dwojga złego, chyba lepsze MT na wymiar.
    JP dobrze pisze, dziecko rosnie, i nosidła trzeba zmieniać. nie da się kupić nosidła na cały okres noszenia.
    poza tym 4-miesiące, to własciwie moment kiedy nosidła gotowe, regulowane jak manduca (bondolino nie wiem jaka ma regulację) nie daja rady. bo wkładka niemowlęca robi sie za mała, a panel bez wkładki jest zdecydowanie za duży.
    Nie tak.
    Nie teraz.
    Nie w ten sposób.
    Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
    To, co nieuchronne
    Jest potwornie przedwczesne.
    Powinno przyjść dopiero później.
    Jutro. Za rok. Za sto lat.

    [Gerhard Zwerenz]


  8. #8
    Chustonówka
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    7

    Domyślnie

    Wiem, że chusta to najlepsze rozwiązanie dla takiego dzieciaczka, ale szukam czegoś co ułatwi mi trochę codzienne funkcjonowanie i opiekę nad starszą " skręconą" trzylatką nosidełko wydaje się być dla mnie lepszym rozwiązaniem niż trzymanie/noszenie na rękach- a czasami, gdy malutka już zaczyna być niecierpliwa bądź znudzona to trzeba ją ponosić. Na chustę nie potrafię się zdecydować- wiem że ćwiczenie wiązania to droga do celu ale próbowałam już- mała czerwieniała, prężyła się- miałam wrażenie że czuje się za bardzo skrepowana, a ja też jestem niecierpliwa i nerwowa... Dlatego Wasze rady - jako tych które miałyscie już do czynienia z nosidełkami- są dla mnie bardzo cenne. Jak narazie to wywnioskowałam, że najlepsze będzie nosidełko Marsupi do momentu kiedy malutka nie wyrośnie z niego i wtedy będzie mogła już korzystać z innego. Nie zależy mi na tym by to było nosidełko w którym będę ją nosiła przez cały okres, zależy mi na tym bym dokonała w miarę dobrego wyboru- pomijając fakt, że wiem że chusta jest najzdrowszym i najlepszym rozwiązaniem...ale chce żeby to było nosidełko- tylko kwestia decyzji- jakie??

  9. #9
    Chustomanka Awatar Aniika
    Dołączył
    Oct 2010
    Posty
    702

    Domyślnie

    Ja spotkalam sie z marsupi na warsztatach chustowych i zostalo ono polecone dla niemowlaków. Takze sa szkoly noszenia, ktore marsupi nie wykluczaja.
    Uzytkowalam to nosidlo krotko i rzadko, ale bylo bardzo dobre do uspania. Dziecko usypialo sie w nim bardzo szybko i mozna bylo je odlozyc. Po krotkim czasie nie reagowala na te rzepy. Nie nosilam w nim spiacego dziecka, ale w chuscie tez staram sie nie nosic spiacego dziecka, bo przeczytalam, ze spanie w chuscie tez jest be dla kregoslupa.

    Z chusta jest tak, ze poczatki bywaja trudne, czesto pierwsze wiazania nie sa super dla dziecka i jego kregoslupa. Im wiecej motamy, tym wiecej sie uczymy, a ze na poczatku motamy dzieci male i kruche, nie ma sie co dziwic, ze latwiej rzucic chuste w kat i siegnac po nosidlo, zeby szybko dziecko przeniesc, uspac, uspokoic jego placz.

    Kupilam nosidlo marsupi, znajac podzielone opinie na jego temat.

    Poza tym kregoslup naszych dzieci jest narazony na niedogodności, chociazby przez nieumiejętne podnoszenie, odkładanie i noszenie dziecka na rekach. Nie wspomne juz o wozkach, najczesciej widuje niemowlaki w spacerowkach rozlozonych na plasko, albo bardzo czesty widok- noworodki w fotelikach samochodowych na stelazach od wozkow. Znam osoby, ktore tak uspokajaja swoje dzieci, ze bujaja je w tych fotelikach przez wiele godzin, chyba lepiej ponosic 10 minut w marsupi i odlozyc do lozeczka.

    Ja z chust nie zrezygnowalam, moze nawet dzieki temu, ze nosilam w marsupi, dalam szmacie i sobie druga szanse.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •