Wełniane Nati są z wełną merynosową - chyba najmniej gryzącą, mnie nie gryzie wcale. I wolę wełnianą domieszkę niż lnianą, ale jest wiele zwolenniczek lnu dla ciężarków.
25% lnu to niezbyt wiele, legendarnie noszące Didymosy miały 50% lnu (ale nie nosiłam, to nie wiem, czy to idealna wersja).
A w ramach fanklubu - aktualnie mam Nati Sawannę, Japan kaszmirowy, Miasteczko z wełną, bambus diamentowy, Perełkę stylową, Grecję bawełnianą i krótką Amazonię. O matko!!!



Odpowiedz z cytatem









