My tez mamy wozek. Generalnie uzywamy go na dluzsze wypady, np. kulkugodzinne, bo wtedy mamy ze soba torbe do przewijania ze wszystkimi akcesoriami, co wazy dobrych pare kilo. Wiec zamiast ja dzwigac, to jedzie sobie w wozku. A mala na takich wypadach bywa troche w chuscie i troche w wozku. Ona lubi i jedno i drugie. Oraz zasypianie na dworze podczas ruchu (w domu mamy z tym spore klopoty niestety, wiec jak tylko mozemy to wychodzimy).