A u nas wózek oprócz tego wszystkiego co poprzedniczki wspomniały robi za łóżeczko - częściej dzienne, a czasem też nocne. Nie wyobrażam sobie codziennego funkcjonowania bez wózka. Ale w sumie prawie całymi dnaimi jestem sama - zakupy itd...a w domu (jest leciutki i zgrabniutki, w każdy zakamarek wąskiego mieszkania wjedzie) przestawiam według potrzeby, młody jest ze mną jak cos robię, bo nie wszystko da sie zrobic w chuście z dzieciem z przodu.



Odpowiedz z cytatem