My póki co wózka nie mamy, kupimy jeśli zajdzie taka potrzeba, a mam nadzieję, że to nastąpi dopiero jak Dzieć będzie się nadawał do wersji spacerowej.
Miejsca w mikromieszkanku zwyczajnie na to ustrojstwo brakuje, na klatce bałabym się zostawiać, no i kasy jakoś szkoda, gdyby miał stać nieużywany. Bo jak dotąd, chusta tkana sprawdza się pięknie: po domu, na spacerach, na małe zakupy jak trzeba i nawet na weekend w górach dała radę, mimo upałów 30stopniowych![]()



Odpowiedz z cytatem




po to, żeby cały urlop nie nosić, a żeby tatuś czy babcia też mogli młodą na spacer zabrać
a łamałam się wewnętrznie jak nie wiem, toż to za 60 euro fajną szmatę kupić można
. Zobaczymy, czy jak będzie siedzącym dzieciem, to może spacerówkę polubi
.




