Pokaż wyniki od 1 do 20 z 357

Wątek: Macie wózki?

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar Jóna
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Jastrzębie - Zdrój
    Posty
    1,804

    Domyślnie

    Nasz x-lander też wyszukany, wyczekany był ... i nadal czeka na lepsze dla niego czasy...
    Ciekawam czy spacerówka będzie wykorzystana bo gondola tylko przez miesiąc była.
    Choć nie przepraszam, teraz Sofi też tam ląduje. Gdy idziemy na spacer chustowy, nim założę buty i chustę Mała w wózku czeka bo tylko on na klatce schodowej, więc tak korzystamy z wózka codziennie przez 2 minuty

  2. #2
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Mamy wózek. Mój mąż, gdy jest sam, używa wózka chętnie na spacerach. W Kościele też się sprawdza, bo póki Miłosz nie chodzi, nie ma z nim co zrobić w czasie godzinnej mszy, więc jest trochę na rękach, a trochę zajmujemy go w wózku. Najczęściej jednak pod koniec mszy zasypia w MT. Ja nie używałam wózka prawie w ogóle, ale ostatnio 2 razy zdarzyło mi się wziąć Małego na spacer na kółkach. W "trasie" coraz bardziej czuję jego ciężar w stawach biodrowych i nie wiem, czy nie będę używała zamiennie wózka i chust/nosideł, bo bywało, że wracałam ze spacerów poważnie obolała. Po domu Miłosz jest noszony bardzo dużo, bo tylko tak jest w stanie zasnąć.

    P.s. Nigdy nie ruszam się bez awaryjnego nosidełka.
    Ostatnio edytowane przez Pat ; 18-11-2011 o 17:51

  3. #3
    Chustomanka
    Dołączył
    Jul 2010
    Posty
    1,044

    Domyślnie

    też mam wózek, jeździmy nim po bliźniaki do przedszkola (ubieranie ich zajmuje tyle czasu, ze w chuście/nosidle pot mi po d... leci) i po większe zakupy, do szkoły chusta lub manduca, do różnych dziwnych urzędów też sobie z wózkiem nie wyobrażam, doceniłam to ostatnio kiedy było pełno spraw do załatwienia na II piętrze bez windy...

  4. #4
    Chustonoszka
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    133

    Domyślnie

    uff... ulżyło mi, bo już myślałam, że jestem za wygodna, a inne chustowe mamy to wielbłądy. my jeździmy w wózku od kiedy Lena dobiegała roku. kiedy było ciepło dość rzadko, bo było siedzenie na rowerze i to dla mnie duuużó przyjemniejsze, ale teraz bez wózka byłoby ciężko... ona z resztą go bardzo lubi... jak widzi wózio to się ogromnie cieszy, bo może zwiedzać okolice...bo oczywiście w musi się coś dziać kiedy jest w wózku. W przeciwnym razie "mama!!!" i hajda w mandukę. a do spania na spacerach po lesie to tylko wózek... mamy dwa używane..niezbyt wygodne, ale szkoda nam kasy na lepsze... może przy kolejnym.

  5. #5
    Chustonówka Awatar Kitsune
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    31

    Domyślnie

    Mam wózek, a jakże. Czasem się jednak przydaje. Po dwóch miesiącach odkupiliśmy od sąsiadów gondolkę (mają synka starszego od Aurelci o pół roku), kiedy trzeba było wybrać się do centrum handlowego na poważne zakupy ubraniowe (dla nas, nie dla dziecia). Wygodniej było te zakupy robić i wieźć wszystko z powrotem. Jak na razie używaliśmy go dosłownie kilka razy, ale lubię wiedzieć, że w razie czego jest. Na mniejsze zakupy, na spacery, to tylko chusta. No i czasem po domu, jak malutka ma gazy albo ogólnie jest marudna. W chuście od razu śpi.

  6. #6
    Chustofanka Awatar MamaHani
    Dołączył
    Oct 2011
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    234

    Domyślnie

    Nie wyobrażam sobie funkcjonować całkowicie bez wózka. Hania lubi wózek i bez problemu zasypia na dwu -trzy godzinne drzemki podczas spaceru. Póki co używamy jeszcze gondoli cały czas. Poza tym po zakupy spożywcze wyszłam parę razy w chuście i ciężko mi było potem donieść do domu, a tak wrzucam pod wózek i jedziemy. Z kolei wszystkie wyprawy komunikacją miejską, wyjścia żeby cokolwiek załatwić, krótkie wyjścia na spacer - tylko i wyłącznie chusta. Także u nas tak pół na pół wychodzi, choć ostatnio co raz częściej wygrywa chusta jednak.

  7. #7
    Chustonówka
    Dołączył
    Nov 2011
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    8

    Domyślnie

    My mamy dwa wózki ale od kiedy mamy chustę stoją nieużywane, pewnie parasolka przyda się jak Mati zacznie chodzić, na razie nie czuję potrzeby wózka.
    Na spacery chodzimy w chuście, jak jedziemy na zakupy to i tak Mati budzi się z chwilą wyłączenia przeze mnie silnika samochodu, wiec biorę go do chusty.
    Ostatnio rozważam zostawienie go z nianią, ale przyznam że myślałam o niani chustowej, ale może nie ma takowych - nie wiem, jeszcze nie zaczęłam szukać.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •