Pokaż wyniki od 1 do 20 z 357

Wątek: Macie wózki?

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar Malina
    Dołączył
    Dec 2009
    Posty
    904

    Domyślnie

    Nie mielismy, nie mamy, i nie bedziemy miec wozka
    Nie byl nigdy potrzebny. Ani raziku
    Poza tym Malinowka nigdy wozka ani lozeczka nie akceptowala.
    Zakupy wieksze jesli musialam ja je robic sa wozone w wozku na zakupy. Tak jest latwiej

    Normalnie rodzina chusto i MT talibow
    Ostatnio edytowane przez Malina ; 10-04-2011 o 18:04
    http://www.przytulmniemamo.pl/

    Malinowka wrzesien 2009

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar Aksamitka
    Dołączył
    Jan 2011
    Posty
    5,356

    Domyślnie

    Ja używam na przemian z chustą

  3. #3

    Domyślnie

    Od kiedy Julka przekroczyła 12 kg uzywam poza tym przydaje sie na do wozenia całego "majdanu" do piaskowanicy, misia, wózeczka dla misia, jedzenia itp
    na krotkie dystanse nadal chusta!
    www.fotodzieciaki.blogspot.com - fotografia ciążowa, fotografia rodzinna, fotografia...
    www.fotodzieciaki.com

    DOULA





    "Dziecko małe, lekkie, mniej go jest. Musimy się pochylić, zniżyć ku niemu." J. Korczak "Prawo dziecka do szacunku"

  4. #4
    Chustofanka Awatar zyta
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    Września
    Posty
    245

    Domyślnie

    Tymon był wózkowo - chustowy, ba nawet trzeci wózek już ma. Dwa poprzednie, choć rzadko używane nie podołały zjeżdżaniu ze schodów (ale nie były nowe, tylko po innych dzieciach). Majeczka wózka nie ma, dwóch i tak nie dam rady prowadzić . Gondoli nigdy nie miałam.

  5. #5
    Chusteryczka
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    2,769

    Domyślnie

    generalnie używam jak już muszę. swój sprzedałam, mam teraz pożyczona na wieczne oddanie spacerówkę, używam sporadycznie - jak nie chce mi się na zakupy jechać samochodem, a odbywam je z mamą, która to lubi wózeczek powozić...
    K. 2009M. 2012

  6. #6
    Chustonoszka Awatar edyta1411
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Toruń
    Posty
    134

    Domyślnie

    mój stoi do usypianianiby mały lubi w wózku, ale mnie jakoś lepiej w chuście jak dziecia mam przy sobiemusze się nacieszyć póki jeszcze do noszenia bo następne trzeba będzie sprawić
    Julia 28,02,2004 ,Paweł 05,03,2007 ,Antek 05,05,2010 .
    http://eko-mama.blogspot.com/ moje pieluszki wielorazowe

  7. #7
    Chustoholiczka Awatar aliona
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    mieszkam w Łodzi, gdzie nawet bieganie psom szkodzi
    Posty
    4,268

    Domyślnie

    były takie okresy, że nie używałam w ogóle (co innego moja mama, ona tylko w wózku wnuki wozi).
    ostatnio prawie wyłącznie wózek w użyciu. ciężko mi jest nosić młodego. sam w sobie nie jest ciężki ale jak ostatnio go niosłam w plecaku, to się serio przestraszyłam, że za wcześnie urodzę :/

    za to zimą, jak były kopne śniegi, to tylko chusta wchodziła w grę. nie dało rady wózkiem wyjechać, a i ciąża młodsza, więc ja bardziej "nośna" byłam
    złotowłosa i trzy misie
    <3 <3 <3

  8. #8
    Chustomanka Awatar olmis
    Dołączył
    Sep 2010
    Posty
    876

    Domyślnie

    Gondoli kilka razy jak się mała urodziła, potem na wyjeździe moja mama używała, a kilka dni temu uruchomiliśmy otrzymaną spacerówkę i mała zachwycona! Więc naprzemiennie używamy - chusta krótkie wypady z psem, do sklepu, w samochodzie i pod wózkiem też jest, a dłuższe spacery i plac zabaw ze starszą ostatnio w wózeczku.
    starsza siostra - 08.08.08, młodsza siostra - 06.10.10
    -----------------------
    Instruktorka Masażu Shantala, Doradczyni Akademii Noszenia Dzieci (lubuskie, Zielona Góra); www.nowoczesnerodzicielstwo.com.pl

  9. #9
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez andzia330 Zobacz posta
    Od kiedy Julka przekroczyła 12 kg uzywam poza tym przydaje sie na do wozenia całego "majdanu" do piaskowanicy, misia, wózeczka dla misia, jedzenia itp
    na krotkie dystanse nadal chusta!
    identyko. Zośka zaakceptowała wózek dopiero gdy miała jakieś półtora roku, wcześniej użyliśmy go dosłownie kilka razy. teraz zimą nie nosiłam jej wcale, nie dawałam rady z tymi kurtkami, warstwami ubrań, itd.
    Ostatnio edytowane przez Liv ; 10-04-2011 o 21:45
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •