Nie mielismy, nie mamy, i nie bedziemy miec wozka
Nie byl nigdy potrzebny. Ani raziku
Poza tym Malinowka nigdy wozka ani lozeczka nie akceptowala.
Zakupy wieksze jesli musialam ja je robic sa wozone w wozku na zakupy. Tak jest latwiej
Normalnie rodzina chusto i MT talibow![]()




Odpowiedz z cytatem
poza tym przydaje sie na do wozenia całego "majdanu" do piaskowanicy, misia, wózeczka dla misia, jedzenia itp 


. Dwa poprzednie, choć rzadko używane nie podołały zjeżdżaniu ze schodów (ale nie były nowe, tylko po innych dzieciach). Majeczka wózka nie ma, dwóch i tak nie dam rady prowadzić 




