Dziewczyny... wczoraj poczułam potrzebę zamotania mojej malutkiej... ale... ha... kieszonka...no powiedzmy że owinęłam się moim didkiem, pasy wisiały po bokach... no i zabrałam się za zamieszczanie Olgi w środku... myślę że nóżki miała ok, ale... co z główką? mam ją całą schować pod ten pas chusty co chowam całe dziecię? bo moja Mała strasznie odchylała główkę patrząc na mnie... i nawet jak jej chustę na główkę założyłam to i tak odchylała... no i jeszcze kwestia tych pasów po bokach, które powinnam skrzyżować pod nóżkami i zawiązać węzeł z tyłu... jak to zrobić przy takim maluszku? w końcu nóżki mają zostać pod chustą nie? no a te pasy powinnam rozłożyć czy nie? kurcze... nie wiem czy się dobrze rozpisałam tzn czy mnie rozumiecie... chyba że lepsza jest ta kieszonka, w której krzyżuję pasy przy ciele... ehh...



Odpowiedz z cytatem
Co do główki to pamiętaj, że 1/3 chusty idzie pod tyłek dziecka, 1/3 ma być rozłożona na pleckach a pozostałą 1/3 rolujesz na karczku i to ma podtrzymywać głowę dziecka. Co do nóżek są dwie szkoły, jedna mówi, że mają być odkryte, druga, że można je przytrzymać pasy, które już są skrzyżowane. Ja osobiście zawsze wiązałam z odkrytmi nóżkami. A pasy po prostu naciągasz, krzyżujesz pod tyłkiem dziecka i z tyłu wiążesz po czym pasy przesuwasz w dołki podkolanowe dziecka.





