dobrze jest sobie uozyc panel tak rozlozony jak bedzie na dziecku - dociagnac i ulozyc i potem zsunac i juz wkladac dziecko
kilka kolejnych wiązań za nami i sama czuję różnicę
problem mam jeszcze odrobinę z nóżkami bo zamiast być w fizjologicznej żabce "dyndają" czasem na boki
oraz po kilku minutach noszenia Bartek osiada - więc chyba za luźno wiążę bo przy niespełna 5kg nie powinien osiadać ?
Ostatnio edytowane przez nehema ; 20-07-2009 o 14:23
po południu też chciałam wybrać się na spacer w chuście ale za nic nie chciał w niej siedzieć spokojnie więc odpuściłam i właśnie zauważyłam że warto w połowie wiązania (zanim naciągnę zewnętrzny panel) jeszcze raz mocno dociągnąć węzeł, a na zdjęciu nie osiada bo to przed naszym pierwszym spacerem
tyle co zdążylismy się zamotać