No to zamotalam mojego najmlodszego niespiocha o 6 rano. Od piatej meczyl go brzuszek, wiec stwierdzilam ze dobry moment na przetestowanie chusty . Wczoraj byl taki upal ze nie mialam serca go motac, zreszta biedaczynka wymeczyl sie okropnie. Teraz ja siedze przed kompem, a ten spi sobie w nowej chuscie. Dziec zamotany zasnal natychmiast mimo ze sie awanturowal jak go wkladalam
Moje wrazenia:
-chusta jest mieciutka po praniu
-dociaga sie ok, zeby lepiej to pewnie trzebaby chuste jeszcze pomeczyctak kilka razy aby osiagnela docelowa strukture
-wzor nie jest zabojczy jak pisala Mart, ale kolory stonowane i to mi odpowiada
-niestety kupilam 4,2 i chyba troche przykrotkawa jak na mnie

Wrzucam zdjecie z komory, wiec jakosc nie najlepsza...
Dodam ze to jest lewandowa perla