ja nie noszę bo nie mam jak i kogo(do czasu... hehe) ale miałam dziś lawendową perłę w ręku. jest na maksa miękka, a była noszona przez właścicielkę drugi dzień. cieniutka ale z dość gęstym splotem, taka mięsista i lejąca się w rękach. z obserwacji na motającej - z dociąganiem nie ma problemu i potem nie opada, bo jednocześnie jest nieco "czepliwa" - nie ślizga się.
grzecznie właśnie kolejkuję na bazarku po stylowe 4,2m![]()



(do czasu... hehe) ale miałam dziś lawendową perłę w ręku. jest na maksa miękka, a była noszona przez właścicielkę drugi dzień. cieniutka ale z dość gęstym splotem, taka mięsista i lejąca się w rękach. z obserwacji na motającej - z dociąganiem nie ma problemu i potem nie opada, bo jednocześnie jest nieco "czepliwa" - nie ślizga się.
Odpowiedz z cytatem



Jak obok niej przechodzę to odkręcam głowę bo nie mogę oderwać wzroku
No cudo po prostu.
. potem zmierzyłam ja po wyjęciu z pralki i nie miała nawet 4,5



. Szkoda też, że jest taki mały wybór, ale to pewnie ze względów o których już Natalia gdzieś pisała.





