Too, ja podobnie nosiłam córkę (no dobra, więcej mąż nosił) przodem opartą o swój brzuch z podwiniętą miednicą (takie siodełko). Skonsultowałam to z fizjo. Ale to jest zupełnie inna pozycja niż w wisiadle. Był taki czas, że hajnid inaczej się nie dał nosić (4-6 miesiąc). Na krótko, dla świętego spokoju tak można ponosić, da się radę, ręce przy takim małym dziecku nie odpadną. Być może od wkładania na krótko do takiego nosidełka dziecku też nic nie będzie, ale ja mając tą wiedzę, którą mam, z tyłu głowy, wolę na swoich nie sprawdzać...




Odpowiedz z cytatem