Ja tam zakochana jestem w manduce choc mi sie wyglad nie podobał(natur)
jak dla mnie to żadna szmata tak nie poniesie i jak sie w nia ubrałam to juz przestalo miec znaczenie jak wyglada
a teraz mam lemongrassa i jest super bo i ładna i noszaca
a próbowałaś zakładać na krzyż?
ja mam 158cm wzrostu i ważę 50 kg - jestem drobnej budowy- i dla mnie pasy są w sam raz
poza tym:
-manduca ma kilka świetnych patentów, których nie miał np. ergo, który miałam kiedyś
-ma cienki i szeroki manel, który fajnie otula dziecko![]()
-pasy naramienne są cienkie przez co super wygodne; w ergo na przykład dla mnie były za szerokie
-ma super kapturek
-no i ekstra nosi. Ja jestem kompletnie nie mei-taiowa, i nosidła też zawsze były dla mnie za sztywne a manduca mnie zachwyca, odkąd mam noszę codziennie na zmianę z chustami
-no i moja olive groove śliczna jest!!
-ah, no i robiona w Czechach a nie w Chinach![]()
A ja mam limitowane ice-rosa i czarno na białym napisane jest made in china
więc chyba nie jest to regułą, że limitowane produkowane są w czechach.
Odnośnie głównego tematu wątku - uwielbiam manducę!
Matylda jest już ciężka i chyba żadna chusta już nie poniesie tak jak to nosidło. I pewnie jest to zasługa w dużej mierze przerzucenia części obciążenia na biodra.
Porównywałam manducę do ergo i IMO manduca zdecydowanie wygodniejsza.
Poza tym jakość wydaje się być wysoka - noszę codziennie od pół do dwóch godzin i nic się nie dzieje. W jednym miejscu matylda wyssała tylko barwnik![]()
Tobiasz 17.11.2003 Matylda 25.10.2007 Ignacy 24.07.2011
manduca rulez!!!
jak pisala brikiola - trzeba krzyżować pasy, keidy jest sie malym i jeszcze maksymalnie dociągnąc wszystko (tak, żeby wejść np. na ten biały pasek w pasie - dużo osób tego nie robi).
ja mam jeden problem z manducą nie wiem, czemu - naciska mi na miednicę sprawiając ból - oczywiście po jakimś czasie)
Z nosidel ergonomicznych za lepsze niż manduca uważam, ale to już nie masowka, nubigo Gosi - jest rewelacyjne, kosztuje polowę mniej, doskonale nosi, no i wzornictwo świetne.
mnie nie zachwyciła mierzyłam tylko może przy bliższym spotkaniu zachwyca hmm trzeba spróbować
ithilhin! dzięki! bardzo rozsądna uwaga
nie zauważyłam regulacji na samej górze
ściągnięta w trzech miejscach powinna wreszcie pasować. sprawdzę jutro, kiedy chuścioch wstanie.
odkryciem się pewnie długo nie nacieszę, bo z racji dziecia-w-środku wiążę plecaki z tybetanem, a manduca cieszy męża
2007, 2009, 2016
Po prostu nosidla budza skrajne uczucia - chusty mozna dopasowac do kazdego, tu trzeba dopasowac do konkretnego kompletu noszacy-noszonySa ludzie, ktorzy uwielbiaja technike i im wiecej sprzaczek, klamerek itepe tym lepiej (vide - popularnosc bbjorna). A sa ludzie, ktorzy wola w ergonomikach dopasowywanie przez dociaganie pasow
Nie ma nosidel idealnych, i tyle.
Manduki maja kilka fajnych patentow, ktorych nie maja inne nosidla z klamra. Miedzy innymi najbezpieczniejsze klamry, do ktorych sie trzeba przylozycPoza tym maja fajne wzorki, szczegolnie te najnowsze, ktorych jeszcze oficjalnie na rynku nie ma
Moim osobistym zdaniem nie do konca dobry jest patent dla najmlodszych, tych wyroslych z majtek a niedoroslych do panela. I mam ostatnio coraz wiecej watpliwosci co do niskiego usadowienia mlodszej mlodziezy na plecach, tak jak to wypada w klamrowcach, w plecakach wiazanych na krzyz i niedociagnietych MT. Ale to moje osobiste zboczenia zawodowe
A skoro mowa o Manducach - torebeczki domanducowe sa super![]()
U mnie ostatnio panuje era manducowa. Odkąd wreszcie Zo dorosła i panel nie jest za duży często noszę właśnie w manduce - znieść do samochodu dziecko, drugie za rękę, w drugiej torby; wyjść "na szybko" z samochodu do lekarza, na krótkie zakupy, na plac zabaw. Manduca pełni u mnie teraz dużo szerszą funkcję niż kółkowa wcześniej (stosowana mniej więcej w tych samych przypadkach), ale ja jestem brzuchowo-plecowa, ze względu na "koślawy" kręgosłup.
W większości przypadków podróżuję sama z dzieciakami i manduca daje mi poczucie dobrego zorganizowania się i niezależności.
Uwielbiam prostotę zarzutu na plecy, poczucie bezpieczeństwa i panowania nad "ładunkiem". Mam ice-rosa i ze względu na rozliczne zalety nie przeszkadza mi jej wygląd. Fakt, te nowe są ładniejsze, ale w związku z tym, że stos się rozrósł NIE MOGĘ już się im za bardzo przyglądać
Manduca na stałe urzęduje w samochodzie, zawsze gotowa do użycia. Lubię ją w tej śmiesznej torebeczce w przaśnym kolorze z różowiutką kokardką i "robalem", jak mawia mój synek.
Aga,
mama Zosi (14.01.2008), Adasia (13.12.2005 - 34 tc, 1180 g) i Lili (18.01.2012)
ChustoHolizm
Zuzia 21.12.2005
Ania 26.06.2008
Mateusz 04.08.2011
Doradca - Partner Akademii Noszenia Dzieci
Zakładałam na krzyż jak nosiłam Maję z przodu i wówczas problem za długich pasów był oczywiście nieobecny, natomiast jak noszę w nosidle z tyłu nie lubię krzyżować pasów z przodu, bo mi wtedy biust uciska i robi się nieestetyczny baleron... no i zastoje mogą się zdaje się porobić (a przynajmniej takie mam wrażenie
)
Nie wiem jak jest z tymi pasami, ale dla mnie były jakby minimalnie za długie, chociaż chyba wszystko miałam pościągane na maxa. Chociaż (!) nie kojarzę, żebym coś majstrowała przy górze panela - tylko przy środku panela i na końcu pasa, czyli z jednej i z drugiej strony sprzączki
A teraz już niestety nie mogę sprawdzić, bom Manducę sprzedała, chociaż było to prawie najwygodniejsze nosidło, jakie miałam i próbowałam.
Piszę prawie, bo zdecydowanie najwygodniejszy był MT Anthracit z Tulikowa![]()