Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18

Wątek: a mi już za ciężko :(

  1. #1
    Chusteryczka Awatar mimka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Francja póki co...
    Posty
    2,152

    Domyślnie a mi już za ciężko :(

    pożalę się.. mam 158cm, synek jakąś połowe mniej. Waży niecałe 10 kg, ja pięć razy (z groszem) więcej. Przerastają mnie te proporcje i jak tylko mogę to wybieram wózek. Nawet na plecach mi ciężko
    I co dalej..? mam się przenieść do wątku chustopróchny? buuu

  2. #2
    Chusteryczka Awatar Kanga
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa,Mokotów
    Posty
    2,709

    Domyślnie

    spróbowac skonsultować się - może cos nie tak?? albo zmienić chustę na ergonomika?? albo sposób wiązania.. albo.. pozaostać przy wózku - przeciez zaraz będzie chodzić samobieżnie długodystansowo

  3. #3
    Chusteryczka Awatar Fiona
    Dołączył
    Mar 2008
    Posty
    2,818

    Domyślnie

    myślę, że czas zachustować tatusia
    a Ty sobie odpoczywaj

  4. #4
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Talking

    to co Aga napisała, plus może zatroszczyć się o młodszy model?
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  5. #5
    Chustoguru Awatar Eyja
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Miasto Spotkań
    Posty
    6,065

    Domyślnie

    może rozwiązaniem będzie nosidło ergonomiczne?
    ciężar idzie na biodra noszącego, nie na ramiona. i dziecię w nosidle waży 3 razy mniej niż w chuście!

    piszę to ja, mama 15-kg brzdąca którego uwielbiam nosić najczęściej w pouchu, na jednym biodrze..
    jak Michał miał rok, też proporcje mi przeszkadzały a teraz, po 10 m-cach Michał urósł niesamowicie i już mi na biodrze nie przeszkadza
    ale na plecy w chuście tylko na krótko. jak wiem, że będzie dłużej, to już wybieram nosidło. albo poucha
    Nie tak.
    Nie teraz.
    Nie w ten sposób.
    Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
    To, co nieuchronne
    Jest potwornie przedwczesne.
    Powinno przyjść dopiero później.
    Jutro. Za rok. Za sto lat.

    [Gerhard Zwerenz]


  6. #6
    Chustoguru Awatar paskowka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa-Bielany/Puławy
    Posty
    6,506

    Domyślnie

    Hmm, rzeczywiście wydaje się coś być nie tak, bo 10 kg to na chuścioszka wcale nie tak wiele. A na plecach tez ci cięzko?

  7. #7
    Chusteryczka Awatar mimka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Francja póki co...
    Posty
    2,152

    Domyślnie

    dzięki, macie super rady
    tatuś zachustowany, ale też zapracowany i to mnie przypada większość czasu z synkiem.
    Młodszy model... w przyszłości 'jakiejś', dalszej lub bliższej, och
    na plecach ciężko, choć myślę, że to może być wina wiązania. Ale zawsze robię tak samo, a jednak różnie wychodzi ech, no to może robię inaczej, ale nie widzę różnicy [masło maślane czy gra słów..sorry]
    na ergo środków brak.
    i często jest mi ciężko na samą myśl, tak trochę psychicznie, wiecie ;p

  8. #8
    Chustofanka Awatar magi104
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Tychy
    Posty
    159

    Domyślnie

    Zrób sobie odwyk od chusty, za jakiś czas się stęsknisz i już nie będzie ci za ciężko

  9. #9
    Chusteryczka Awatar mimka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Francja póki co...
    Posty
    2,152

    Domyślnie

    Magi,
    Twoja rada też ciekawa
    dzięki dziewczyny!

  10. #10
    Chusteryczka Awatar kulka37
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,893

    Domyślnie

    Rozumiem Cię!Jak człowiek przywykł do noszenia i tej bliskości,to sama myśl o rozstaniu z chustą boli.A może uda Ci się pożyczyć MT lub jakieś nosidełko?Popytaj na forum.

  11. #11
    Chusteryczka Awatar anifloda
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    2,520

    Domyślnie

    A jak wiążesz na tych plecach? Mi było dużo lżej w plecakach z krzyżem. Może chusta niedociągnięta? Popróbuj.
    Pozdrawiam anifloda mama H. (10.08.2003), K. (25.11.2006), M. (31.07.2009) i L.(10.06.2012)

    W Poznaniu też nosimy!
    anifloda kontra nitki

  12. #12
    Chustoguru Awatar odynka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    odiland
    Posty
    7,861

    Domyślnie

    może po prostu masz złe dni ja mam 159cm i noszę prawie 12kg i uwielbiam to ale czasem też mam takie dni że mi ciężko
    Wataha: Nelly: 14/06/2007 Lilly i Zuzka: 15/09/2010

    http://zakamarek.eu - targowisko rzeczy różnych
    http://shewolf-foto.blogspot.com - moja pasja

    2014 będzie nasz!

  13. #13
    Chustomanka Awatar jana
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    wrocław
    Posty
    1,484

    Domyślnie

    mimka? a jaka masz chustę i jak jakie wiązanie?
    ja mam 158, noszę 11 kg, jedynie na plechach, bo na przodzie 15 min nie wytrzymam mam kregosłup krzywy w trzech miejscach i od urodzenia małego nie bolał mnie ani razu choć wcześniej miałam porządne bóle...
    wiem, ze wiele daje tybetańskie- to przeniesienie ciężaru w trochę inne miejsce

    edit: ergonomiczne (można przecież zamówić u Gosi Nubika np ) albo mt to bardzo dobry pomysł
    Ostatnio edytowane przez jana ; 30-06-2009 o 15:41

  14. #14
    Chusteryczka Awatar mimka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Francja póki co...
    Posty
    2,152

    Domyślnie

    mt mam, jest mi dużo wygodniej niż w chuście choć na plecach różnie.
    umiem tylko prosty plecaczek, mt wiążę albo na krzyż [w sensie na klatce piersiowej się krzyżują] albo wzdłuż ramion.
    nie wiem co to tybetańskie poszukam w wolnej chwili..
    dzięki!

  15. #15
    Chustoholiczka
    Dołączył
    May 2008
    Posty
    3,219

    Domyślnie

    Podobnie jak odynka i jana: moje 159cm i 45kg wagi nosi z powodzeniem 12kg mjego Smarka. W chuście wygodnie mi było w dobrze dociągniętym plecaku z chestbeltem, teraz w MT na plecach.

  16. #16
    Chustonoszka Awatar kiribati
    Dołączył
    Jun 2008
    Posty
    117

    Domyślnie

    A synek domaga się noszenia czy jest na etapie, kiedy wózek mu nie przeszkadza? Bo jeśli się nie domaga może dobrze zrobić sobie przerwę, a potem wrócić z nowymi siłami.

    Przy ostatniej pogodzie ja w każdym wiązaniu bym miała za ciężko...



    .

  17. #17
    Chusteryczka Awatar mimka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Francja póki co...
    Posty
    2,152

    Domyślnie

    synkowi wszystko jedno
    ale fakt, chyba wszystko przez pogodę... w duchotę/upały odchodzi ochota na motanie, które równa się z obopólnym poceniem, klejeniem, dyskomfortem po prostu. ech, ale ponoć w lipcu ma padać. Byłyby z tego jakieś plusy

  18. #18

    Domyślnie

    Plecaczek wiąż ciasno, ciasno, i dziecko jak najwyżej na tych plecach noś- mi to pomaga. Poza tym rzeczywiście Mt, i też wiązany jak najwyżej.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •