-
Chustoholiczka
Pasjo droga... Przez tydzien mialam konopie Irlaa, jak juz zrobily sie mieciutkie przez suszenie w suszarce, to byly cudowne. Mam teraz w domu dwie chusty z lnem i obie sa zupelnnie inne. Jedna to pozyczony od Petisu rosenholtz, a druga to moja nowa zdobycz... jak nowe indio z lnem z 2000 roku, natur, ktory zafarbowalam w stylu stopniowania. Rosenholtz jest bardzo miesisty, bardzo dobrze podtrzymuje dziecko, w plecaczku, ale troche denerwuje mnie duzy wezel przy wiazaniu. Moj len jest mieciutki, jakby cienszy. Na TBW jest zestawienie roznej grubosci indio z lnem, pozniej to zestawienie wkleje. Ja wole moj len, bo ma te swietne wlasciwosci nosne, ale wezelek wychodzi jakis taki zgrabniejszy. Jest to super chusta, na pewno na dluzej u nas zagosci
Czekam teraz na inny len... rosenquartz, ale mam dostac pod koniec pazdziernika, wiec narazie nic o tej chuscie nie napisze... Z mojego skromnego doswiadczenia z lnem, juz widze, ze bywaja lny i lny....
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum