Od niedzieli testuję didka "niebieskie liście" od Anikom. To pierwszy didek, jakiego widziałam.
Jest absolutnie rewelacyjny! Nosi tak, że nie czuć, że się cokolwiek na sobie ma. Do tego mięciutki, genialnie złamany, układa się i wiąże niemal sam, tkanina, choć wcale niecienka, składa się tak, że zwinięta na ramionach niemal znika do cienkiego, ale wygodnego paseczka.

Czy didymosy pasiaste też są takie super?
Które są porównywalne z żakardami?