Hexi, jak juz ci mech wyschnie, to dopiero bedzie fajny! Ja dzisiaj cieszylam sie z tej chusty jak dziecko, wczoraj wypralam, dzisiaj po poludniu juz byla sucha i taka fajna! Duzo fajniejsza niz przed praniem! Mniej zwarta niz moja farbowana terra (ale ta jest ciut skurczona), suprer szeroka. Wieczorem moj biedny Oscar zrobil sobie z tej chusty kocyk i zasnal..Chetnie bym chorowitka ponosila, ale on juz za duzy i za ciezki.