Też miałam problem sentymentalny, więc rozumiem.
Ale - szkoda by się kurzyły sentymenty, nie?
Sentymentalnie to sobie zostawiam chustę nr 1.
A nienoszone postanowiłam sprzedawać - niech inni noszą i maja sentymenty i co wspominać.
Zatem - nie nosisz - sprzedawaj!

(Zaznaczam, że piszę to w 100% bezinteresownie!)