mam, MAM

otworzyłam paczkę, mąż powiedział tylko "o chusta" i poszedł dalej za to Kinia która podziela moje zboczenie krzyknęła "moje ciucia " i wskoczyła mi na plecy. Pocieszyłyśmy się kolorem i tym powalającym zapachem nowości i wrzuciłyśmy do pralki, dziś na słoneczku wyschnie, a jutro zabierzemy ją na spacerek Jest cuuuuudna

Dzięki Agata