Zakupiłam niedawno i wczoraj w końcu przetestowałam.
Niosłam 11kilowe dziecię na plecach z pół godziny - i nie narzekam, nic się nie wrzynało, dzieć trochę ciążył ale nie jakoś dramatycznie, dziś skutków ubocznych nie odczyuwam.
Chusta ładnie pracuje, jest jakby lekko uciągliwa, dobrze się dociąga. Troszkę młodzian opadł - ale nie zawiązałam na mur-beton z racji stanu (wiążę pod brzuchem)
Wadą jak dla mnie jest zmechacenie - ale w sumie nie wiem jak była traktowana przez poprzednią właścicielkę. Ogony ścięte pod dużym skosem - ale fajnie się przez to majtają, mi to nie przeszkadza.
W dotyku przypomina mi trochę dobrze wymiętoszoną rapalu albo lenny lamb pasiaczka.
Kolor żółty z jednym jaśniejszym pasem - na pierwszy rzut oka troszkę żarówka, po zamotaniu już mniej, ładnie podkreśla opaleniznę
Nasze fotki:
wiązanie to przykład jak motać się nie powinno
![]()






Odpowiedz z cytatem