Lemonka, mój małż jest zdecydowanie na "nie" do noszenia (na sobie, ofcors jak ja noszę to jest oki), ale w MT od Oppamamy sam zamotał Kubę w lecie i na wystawę psów poszedłz naszymi chłopakami.
Lemonka, mój małż jest zdecydowanie na "nie" do noszenia (na sobie, ofcors jak ja noszę to jest oki), ale w MT od Oppamamy sam zamotał Kubę w lecie i na wystawę psów poszedłz naszymi chłopakami.
No bo z tymi facetami to nigdy nie wiadomo![]()
Oczywiście znowu mam kilka pytańZdecydowałam, że najpierw kupię MT, ale nie mogę nigdzie na forum znależć informacji od jakiego wieku można w MT nosic maluszka. No i nie wiem gdzie najlepiej kupić takie nosidełko. Odwiedziłam juz stronke Vegi ( ale chciałabym coś jasnego i wesołego na lato a tam są ciemne kolorki ), byłam w Tulikowie a tam dopiero w maju pokażą się "bezpańskie" Mei Taiki
Byłam jeszcze na jakiejś stronce, ale nie pamietam jakiej, napisałam maila i czekam na odpowiedź. Może jeszcze gdzieś mogłabym zobaczyć MT?
A dla męża tez kupię nosidełko. Najprawdopodobniej Bondolino bo najłatwiej je dostać![]()
co do bondolino to pamiętaj o jednym: wymusza ono bardzo szeroki rozstaw nóżek u dziecka, także maluszka poniżej 6 miesiąca życia lub zanim zacznie samodzielnie siedzieć bym do niego nie wkładała, chociaz producent twierdzi inaczej. poza tym bondolino jest od wewnątrz podszyte takim grubym płótnem, więc latem może być po prostu gorąco. takie zresztą opinie pojawiły się na niemieckim forum chustowym ostatniego lata. bondolino staje się zbyt małe (zbyt niski panel) w przypadku dużych dzieci rocznych, a najpóźniej półtorarocznych.Zamieszczone przez lemonka
ergo jest oczywiście droższe, ale to nie ta sama klasa produktu. ja zdecydownie wolałabym używane ergo lub beco niż nowe bondolino. obydwa jednak te nosidła nadaja się do noszenia dzieci mniej więcej od rozmiaru 72, a najlepiej kiedy samodzielnie potrafią siedzieć.
Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl
napisz mejla albo pw do vegi, na pewno ma jakieś jasne materiały.Zamieszczone przez lemonka
20 marca w warszawie jest spotkanie, którego tematem sa nosidła miękkie i ergonomiczne
co do tego od kiedy nosic w mei tai: przyjęło sie mówić, że od momentu keidy dziecko samodzielnie siedzi, ponieważ mei taie szyte sa z reguły wg. standartowych rozmiarów. te pasują włąsnie dla takich dzieci. w mt mozna nosić mniejsze dzieci, ale wtedy trzeba dopasować wielkość panela tak aby sięgał on od jednego do drugiego dołka kolanowego. panel nie może być zbyt szeroki, bo dziecko będzie siedziało w szpagacie co jest bardzo niekorzystne.
Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl
Zamieszczone przez annamamaalexa
te opinie, o ktorych piszesz pojawily sie kiedy wyszla pierwsza wersja bondolino. zostalo potem poprawione i to co teraz jest w sprzedazy ma nieco inne wymiary. dokladniejsze informacje ma Kasia z Chustomanii.
Material w Bondolino jest przewiewny, nie sadze, zeby bylo w nim bardziej goraco niz w chuscie czy MT.
male dzieci podobno sie wklada nieco inaczej, z nozkami do wewnatrz ,ale nie wiem jak, wiec nie bede mowic na ten temat.
co do miętków Vegi to napisz do niej, ja widziałam np.piękny pastelowo-seledynowy z kolorowymi pasami, do tego kazała wymierzać mi rozstaw nóżek od kolanka do kolanka, bo moje jeszcze nie siedzi, więc szerokość panela jest pod dziecko, a nie standardowa.Vega robi MT też dla mniejszych dzieci, Marysia już czasami jest noszona w nim-ma prawie 4,5 miesiąca.Vega napisała mi że np. w Stanach noszą dzieci już jak są malutkie, tylko naturalnie miętek musi być dostosowany do wieku dzieciątka.bo też miałam zagwozdkę z tym.
Dzieki dziewczyny za poradyJestescie nieocenione
Skoro juz znam odpowiedzi na moje poprzednie pytania to zadam kolejne. Znalazlam stronke
http://www.hotslings.com/s.nl/it.I/id.9/.f i chcialam zapytac czy takie noszenie w kieszonce jest odpowiednie tylko dla dzieci,ktore same juz siedza? Rano chwilke tak nosilam synka po raz pierwszy i byl baaardzo zadowolonyTylko,ze on jeszcze nie siedzi.
w Stanach nosza tez w MT i chustach przodem do swiata i w zwisie na jajkachZamieszczone przez magda1980
![]()
a nosidla typu mei tai, podegi, hmong rzeczywiscie w krajach swego pochodzenia byly szyte na konkretne dziecko, na wymiar. jak dziecko uroslo to sie szylo nowe nosidlo.
co do noszenia malutkich dzieci w takich nosidlach - ja uwazam, ze w naszej kulturze (czyli biorac pod uwage nasze uwarunkownaia od pokolen) lepiej poczekac az same usiada. nic tak nie podtrzyma plecow i glowki jak chusta wiazana.
ale to moje zdanie
w mt i podaegi nie tylko w stanach nosi się malutkie dzieci, ale i w europie. zagwozka polega na tym, że muszą być idealnie dopasowane do rozmiarów dziecka i nie wiem, czy ktokolwiek ma tak dużo wiedzy na ten temat, aby takie mt, czy podaegi dla niesiedzących dzieciaczków szyć. podaegi np. powinien mieć bardzo szeroki panel, aby zabezpieczać też boki dziecka.
co do bondolino to nosiłam ostatnio przez tydzień właśnie w nowym modelu i swojego zdania nie zmieniam. jeśli chodzi o ergonomię to jest bardzo ok dla dzieci od pół roku do roku, półtora. wcześniej za szeroki rozstaw nóżek, a pozycja na buddę mnie nie przekonuje. później panel jest po prostu za krótki i nie podtrzymuje odpowiednio plecków dziecka. ale prawie każde nosidło ergonomiczne trzeba dopasować do wieku dziecka. no i gorąco będzie![]()
Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl
eee zaraz goraco
zgadzam sie, ze kazde nosidlo ergonomiczne czy miekkie nalazy dopasowac do wieku i rozmiarow dziecka
co so pozycji malutkich dzieci to mowilam, ze nie bede sie wypowiadac bo nie widzialam. widzialam zdjecia juz takiego podrosnietego noworodka, nozki mial jak w chuscie ulozone, nie za szeroko.
zdjecia z ponad dwulatkiem w bondo tez widzialam - panel siegal mu pod pachy - to chyba w miare ok?
ale wiadomo, ze trzeba dopasowac i do dziecka i do siebie.
Nie wiem, skąd się bierze Twoje przesądzenie, że od pół roku. Bondolino jest tak dopasowane, że można bezpiecznie nosić w prawidłowej pozycji 3-kg/56 cm niemowlę. Jak ze wszystkim - clou polega na technice. Na szczęście instrukcja nie jest skomplikowana i doskonale widać, jak zrobic to, żeby było bezpiecznie.Zamieszczone przez annamamaalexa
Ulepszone Bondolino zostało sprawdzone przez fachowców oraz grupę testową. Sami właściciele noszą swoją córeczkę od urodzenia w Bondolino.
Pozycja Buddy zarówno w chuście wiązanej jak i w bondolino nie pojawia się nawet jako alternatywa - nie jest to pozycja prawidłowa.
Jeżeli macie jakieś pytania do tego zagadnienia - zachęcam do kontaktu z Marcinem, który przedyskutował to bardzo dokładnie m.in. z dr Fettweisem.
---------------------------------------------------------------------------------
Kasia z Chustomanii
moje zdanie opieram na moich osobistych doświadczeniach oraz opinii niektórych doradców noszenia.Zamieszczone przez Kasia
co do clou, czyli techniki: niemiecki potrafię czytać raczej ze zrozumieniem i zakładałam to nosidło wg. instrukcji. co do argumentu, ze właściciele noszą w nim swoje dziecko: mogę tu zacytować w zasadzie ithilhin: amerykanie też różne rzeczy robią, a wcale nie znaczy to, że robią to dobrze...
co do dr fettweisa, to jest dla mnie oczywiście autorytetem, ale czekam cierpliwie na jego opracowanie, które robi we współpracy z trageschule dresden. będę z nim w najbliższym czasie w kontakcie to chętnie osobiście zapytam co na ten temat sądzi. oprócz kwestii rozstawu nóżek interesuje mnie też kwestia możliwości dociągnięcia panela, bo miałam z tym problem, a przy mniejszym dziecku, będzie jeszcze gorzej.
i kasia serio? włożyłabyś do bondolino noworodka, w sensie swoje własne dziecko? bo ja ani swojego, ani obcego bym nie włożyła.
no i z ciekawości pokażę bondolino, ergo i beco kilku naszym ortopedom, głównie tym przyjaznym noszeniu.
dyskusja zboczyła na bondlolino, a mnie chodzi generalnie o wszystkie nosidła ergonomiczne: moim zdaniem ich konstrukcja nie jest odpowiednia do noszenia dzieci nie trzymających główki, nawet jeśli każdy producent twierdzi, że tak jest. opieram się tu również na niezależnych badaniach i testach certyfikowanych doradców noszenia.
Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl
Podobno w beco tez mozna nosic noworodka, ale ja nigdy nie nosilabym w beco swojego noworodka, odradzalabym tez innym mamom. Bardzo jednak lubie beco, ale moja milosc do beco na szczescie nie stoi na drodze zdrowego myslenia. Widzialam na spotkaniach chustowych 4 tygodniowe maluchy w MT, w beco, ale ten widok jakos mnie nie przekonywal. Moja kolezanka, ktora bardzo lubie, ma 3 miesiecznego chlopca, ktorego nosi w ergo.... Pozyczylam jej moja chuste, ale jakos nie mogla sie przekonac. Jej synek jest duzym chlopcem, wazy tylko 2 kg mniej od mojego drobnego Orlinka, ale w tym ergo wyglada, za przeproszeniem, jak rozgnieciona zaba![]()
Wyprobowalam juz 6 modeli nosidel ergonomicznych, w tych nosidlach dobrze nosi sie tylko na plecach, W MT z przodu moge nosic swojego synka, a w zandym nosidle z malym z przodu nie jest mi wygodnie. A wszystkie te nosidla sa sprzedawane jako do noszenia z przodu, na biodrze czy na plecach. Na biodrze dobrze bylo tylko w scootababy, ale to jest specyficzne nosidlo do noszenia na biodrze. Tyle moich dygresji, pozdrawiam
No dobra, trochę mi sie rozjaśniło w główceKupię chustę najpierw. I MT, ale zacznę MT używać jak mały bedzie siedział sam. Dla męża nosidło, np. Ergo
![]()
A w mojej kieszonce dzis troszke nosiłam małego w nowej pozycji. Króciutko. Najpierw troche jęczał i stękał a potem zasnął. Tylko jakos tak krzywo i głowa mu spadała na bok to musiałam go obudzic i do łóżeczka położyć![]()
lemonka dobrze że temat poruszyłaś, bo dzięki tej twórczej dyskusji mi się też rozjaśniło w głowie![]()
mąż nosi w miętku po domu Marię tylko trochę, zresztą vega pewnie by go zjechała równo gdyby łaził z nią bez przerwy![]()
głównie po to żeby nie zapomniała noszenia w nosidle, bo w lato mogłaby już nie chcieć po takiej przerwie (ja nie mogę nosić ze względów zdrowotnych od jakiegoś czasu)
kurczę, ale mi szkoda, tyle chust i nosideł do wypróbowania![]()
a ja nie mogę.
a który facet lubi się stroić![]()
>moje zdanie opieram na moich osobistych doświadczeniach oraz opinii >niektórych doradców noszenia.
To dobrze się składa, bo akurat Bondolino zostało zaprojektowane przez certyfikowanych doradców Trageschule w oparciu o wszelkie prawidła sztuki
>co do argumentu, ze właściciele noszą w nim swoje dziecko: mogę tu >zacytować w zasadzie ithilhin: amerykanie też różne rzeczy robią, a >wcale nie znaczy to, że robią to dobrze...
Zgadzam sie kochana - ludzie różne rzeczy czytają i różnie sobie interpretują...dlatego tak ważny jest dostęp do rzetelnej wiedzy na ten temat.
>co do dr fettweisa, to jest dla mnie oczywiście autorytetem, ale czekam >cierpliwie na jego opracowanie, które robi we współpracy z trageschule >dresden. będę z nim w najbliższym czasie w kontakcie to chętnie >osobiście zapytam co na ten temat sądzi.
Artykuł jest naprawdę wart przeczytania, polecam! BTW, na stronie Chustomanii jest zdjęcie dr Fettweisa, który konsultuje z Marcinem ułożenie nóżek przy buddzie
>oprócz kwestii rozstawu nóżek interesuje mnie też kwestia możliwości >dociągnięcia panela, bo miałam z tym problem, a przy mniejszym >dziecku, będzie jeszcze gorzej.
mam kasiu nadzieję, że do czsu kiedy urodzi ci się drugie dziecko zmienisz zdanie...
rozumiem, że masz na myśli doradców trageschule dresden? warto może wyjaśnić, że nie jest to jedyna renomowana szkoła noszenia na świecie. trageschule dresden współpracuje ściśle z firmą hoppediz, więc jest dla mnie jasne, że jej doradcy testowali też bondolino. nie wiem dlaczego trageschule dresden poleca bondlino dla noworodków, a wiele innych szkół noszenia nie. zapytam o to ulrike na szkoleniu, będzie to dobra okazja. zapytam ją rózwnież o inne nosidła, bo podkreslam jeszcze raz NIE chodzi mi TYLKO o bondolino.
nie miałam na myśli nosideł ergonomicznych z wkładkami dla noworodków, ale nosidła ergonomiczne w ogóle.
i nie zrozumiałam, po co mam oglądać to zdjęcie dr. fettweisa z marcinem? marcina ze zdjęć znam już, a doktora fettweisa osobiście.
Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl