wcale mnie nie dziwi ta nowina,jestem przekonana,że to prawda z tym zerżnięciem wzoru,co do perojatywnego znaczenia określenia "indio" to jeśli faktycznie jest to obraźliwe dla Indian to jak najbardziej Didymos nie powinien mieć prawa do tej nazwy,zwłaszcza,że indio to znak firmowy Didymosa..ech,no nie popisał się Didymos.

Tak btw to podejrzewam,że w przypadku Girasola, Elaroo itp. jest podobny deseń, tzn może nie nazwa,wzór,ale za to wyzysk i to zapewne o wiele większy niż się nam wydaje.
Indianie tkający chusty dostają zapewne marne grosze,a niemiaszki robią na chustach niezły interes.
Także gdyby się tak wgłębić w ten temat to znalazłoby się jeszcze kilka takich kwiatków.