My w nocy wróciliśmy po dwóch tygodniach w Darłówku. Pozdrawiamy serdecznie :
mamę z maluszkiem ok.4m-cy(?)zamotanych w coś ciemnoniebieskiego pasiastego, mamę w czymś jasnym z baaardzo dużym dzieckiem(małe w wózku jechało- starszy brat może pozazdrościł) i wszystkich innych zamotanych, którym nachalnie sie przyglądaliśmy a moje dziewczynki z radością wielką na ich widok krzyczały: mamoo, chustaaaa! My się nosiliśmy w MT czerwono-kwiatkowym
Wisiadeł napotkanych-6, w tym 2 przodem do świata, chust napotkanych: 4...chyba
Za rok tez będziemy we wrześniu w Darłówku! Może ktoś chustowy tam bywający się ujawni?