Ja byłam przez 2 tygodnie w okolicach: Kołobrzeg, Ustronie Morskie, Gąski, Sarbinowo, Mielno, Koszalin i przez te 2 tygodnie widziałam AŻ jedną chustę
Jakiś zielony pasiak z frędzlami, nie rozpoznałam co to, maluszek tyci, rzecz działa się w Gąskach chyba, już nie pamiętam. Wisiadło jedno rzuciło mi się w oko i sto milionów wózków rzecz jasna.
My nosiliśmy się w MT by Melkaj, Nino lachs oraz w pouchu, cudnym Camrynie.




Odpowiedz z cytatem
)

Olik, autorka bloga 









