My właśnie wróciliśmy z Chłapowa....
Było cudownie - chcę z powrotem nad morze

Nosiliśmy się wzbudzając sensację
Mąż się śmiał, że codziennie muszę obowiązkowo zaliczyć kilka chusto-wywiadów i kilka zazdrosnych komentarzy od rodziców pchających po plaży wózki

Nie spotkaliśmy nikogo chustowego a w sumie okazuje się, że byliśmy blisko.