Ja chciałam być sprytniejsza i zamówiłam z odbiorem w Norwegii, bo mam tam koleżankę. Tzn, ona zamówiła do siebie i potem mi przywiozła, jak jechała do PL. Ale okazało się, że jak ona zamawia do siebie do Norwegii, to do ceny, która widnieje na stronie doliczają norweski vat (bo to cenny netto są) i wychodzi bardzo podobnie, jakbym to cło w Polsce zapłaciła. Tyle, że na przesyłce oszczędziłam.




Odpowiedz z cytatem