gratulacje dla M
jesli czesto kontrolujecie nozki to mi sie wydaje, ze ok, moze to wrazenie tylko?
ps. nieco wyzej panel i obie poly wewnetrzne rozciagnac od dolku odkolanowego do dolku podkolanowego.
Bardzo prawdopodobne, ze to tylko wrazenie. Poprostu po wczesniejszej sytuacji moge sie niepotrzebnie nakrecac.
A wlasnie... mam pytanie, tylko nie wiem czy potrafie dokladnie opisac, o co mi chodzi. Patrzac na pole od gory (czyli tak jakbym miala dziecia zamotanego), krawedz wewnetrzna rozciagam do drugiego podkolanka, chusta jest jednak sporo szersza niz dziec, czyli pod pierwszym kolankiem przy zewnetrznej stronie poly zostaje mi sporo chusty, co z nia robie?
pod kolankami nadmiar sie marszczy.
najlepiej rozciaganie zaczac umieszczajac zwiniety jeszcze pas na srodku pupy dziecka. potem w obie dlonie lapiemy po tyle samo materialu i rozprowadzamy po pupie, plecach i pod kolanka malucha. a potem to samo z druga pola. wtedy jest synetrycznie a zmarszcona chusta pod kolankami dodatkowo nie powoduje wrzynania sie. dodatkowo mamy kontrole nad szerokoscia "zabki"
nozki musza byc podkulone i nie w szpagacei, ale kolanka przynajmniej na wysokosci pupy, chodzi o to aby nie zwisaly (ale to wiesz)
A czy nadmiar chusty przy krawedzi wewnetrznej nie wyjdzie mi tez na pleckach? Czy tylko pod kolankami? Poki co dziec spi, wiec moge to sobie tylko wyobrazic.
na pleckach masz gladko, marszczenie po bokach - bo obie poly tak samo obejmuja dziecko.
tu masz elastyka za slabo zawiazanego i pomarszczonego (moj pierwszy raz w lutym/marcu 2007 hehe)
tu (kilka dni pozniej) masz juz zawiazanego dobrze - roznice widac wlasnie w naciagnieciu chusty.
![]()
Dzieki za foty! Chyba juz wiem o co chodzi! Jutro potrenuje i dam znac jak mi idzie, bo poki co dziec znowu mi padl przy jedzeniu to budzic go nie bede.