Pokaż wyniki od 1 do 20 z 77

Wątek: Nona

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie

    Miałam pożyczoną i to chyba pierwsza chusta, do której się zraziłam po zamotaniu, choć wizualnie podobała mi się bardzo. Sztywna jak koci ogon i nieprzyjemnie gruba (bo nie na w sobie za grosz "kocykowatości"), choć nośna jest bestia, fakt, ale też twarda i bardzo wpijała mi się w ramiona (chuda jestem). Podejrzewam, że mocno zyska po złamaniu, ale obawiam się też, że można się go nie doczekać Wydaje mi się, że może być trudniej niż ze starą Inką. Dla młodszego dziecka nie kupiłabym na pewno, za podobne pieniądze można kupić cudowną bawełnę Yaro. Dla starszaka – do rozważenia, bo chyba nie ma na rynku czegoś równie taniego i nośnego z niepasiaków.





  2. #2
    Chustofanka Awatar Trzeciaczek
    Dołączył
    Jul 2015
    Miejscowość
    Gdynia
    Posty
    433

    Domyślnie

    Zgodzę się że dla maluszka nie kupiłabym ale dla mojego ciezarka kochanego TAK :-D
    Może złamie ja. Zobaczymy
    Kocykiem to ona nie jest. Raczej jak obrus albo sztora wykrochmalona, ale podoba m się bo nosi dobrze. Mi w ramiona się nie wpijala, a do grubych nie należę.
    Będę łamać :-D bo love jest jak ja razie. Może puszczę jeszcze do ludu żeby pomogli łamać :-D
    Mąż: 25.12.2013 Młody 24.08.2015. godz 18:18.
    KOCHAM WIĘC NOSZĘ

  3. #3

    Domyślnie

    Może spróbuj z niej huśtawkę zrobić. Ja tak potraktowałam moją dechowatą Inkę – 3 dni bujania siebie i Młodej zrobiło jej lepiej niż parę miechów w forumowych łapkach





Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •