Juliette już powędrowała dalej Jestem nią zachwycona! Nie tylko kolory ( a te przecudne) ale i reszta mi sie podobała. Nosiło mi sie w niej jak w Nati, którą bardzo lubię. Nawet te sztywawe krawedzie za bardzo mi nie przeszkadzały. Fakt , że trzeba sie było przyłożyc do wiązania, tym bardziej,że nosilam głównie na plecach. Logo w ogóle nie przeszkadzało, może być. Chciałam nawet kupić ją od Petisu, ale ona się nie zgodziła , buuu! Gdyby ktoś mógł takowa kupić lub sprzedać jestem chętna!

Zrobiłam też zdjęcie, ale...niestety tylko telefonem, bo mi się aparat zepsuł, a raczej kartę pamięci szlag trafił, a nie zdążyliśmy jeszcze kupić nowej