Ta oppamama to była opiewana jak ja zaczynałam chustową przygodę ponad 6 lat temuod tamtej pory sporo się zmieniło, w sensie - doszło więcej chust, patentów, sposobów, jest w czym wybierać.
Matneigo, Babylonia jest szeroka plus o ile masz oryginalne ramię - wygodą nie powala. Upomnij się koniecznie o swojego indiacza
Odwrócenie krawędzi moim zdaniem niewiele zmienia. Zmienia, owszem - więc jak komuś tak wygodnie(j) to polecam, ale mnie to osobiście gniecie i utrudnia dociąganie i ładne zebranie materiału z pleców, więc jak wszystko - do przetestowania na sobie. I odwrócenie krawędzi nie załatwia sporawy asymetryczności wiązania, żeby było jasne. Nadal obciążamy tylko jedno swoje ramię, nadal jedna nóżka jest "bardziej", nadal inaczej układa się materiał na pleckach dziecka i pracuje w stronę kółek i w stronę "gładką". Chciałabym skończyć z mitem, że odwracana krawędź niweluje asymetryczność kółkowej. Zmniejsza - tak, znosi - nie.
Kółka zjeżdżają praktycznie zawsze, patenty są różne - umieszczenie ich na początku jak najwyżej (ale to gdzie już empirycznie, niektórzy na obojczyku, inni wręcz na plecach), żeby sobie zjechały i nadal zostały tam gdzie chcesz je mieć.
Ale możesz spróbować kilku innych trików - dość mocno dociągniętej dolnej połowy chusty przed włożeniem dziecka, tej części pasa która będzie na udach. Początkowe dociąganie z drugą ręką wewnątrz chusty podtrzymując dziecko. No i w ogóle dociąganie z lekkim uniesieniem ciała dziecka na koniec. Zebrać wszelkie luzy przed dociąganiem po prostu przekładając/przeciągając materiał ręką od środka pleców pod pachą do kółka, dopiero potem poprawiasz pozycję i dociągasz.
A czasami trzeba te niskie kółka po prostu polubić![]()