Cytat Zamieszczone przez kafki Zobacz posta
Czy tylko mój mąż uważa, że wielo to "fanaberia" i nie chce o tym słyszeć? Macie jakiś pomysł, jak go przekonać?
Mój mąż na początku się tylko przyglądał uznając, że ostatecznie to sama będę się z tym szarpać (pranie itd) skoro się uparłam. Rację przyznał mi już po miesiącu jak sobie uświadomił różnicę w objętości i ciężarze worka na śmieci, który raz w miesiącu musiał wyciągać z kubła i wynosić przed bramę. Doskonale pamiętał jak to było kiedy większość zawartości worka (segregujemy śmieci) to były zużyte pieluchy.