W poprzedniej 5 książek na konto - starsze dzieci miały karty, a sobie i najmłodszemu nie zakładalam bo 10 książek starczało, a powyżej byłabym się, że stracę kontrolę.
Teraz niestety nie chodzę z dziećmi - nam biblio blisko mojej pracy, a od domu wszystkie daleko - nie dałabym rady w tygodniu podjechać z dziećmi. Mogę mieć 10 książek. Ta biblio ma nieźle zaopatrzony oddział dla dorosłych (z czego korzystam), ale chyba jeden ze słabiej zapatrzonych oddziałów dla dzieci. Tzn fatalnie nie jest (np najmłodszy jest zafascynowany bibliotecznym "Medalem dla pana Zająca" z il. Pawlaka), a książek w domu tyle, że na razie nie jestem zdesperowana żeby jeździć gdzieś specjalnie. Nie wiem kiedy Wy tyle książek jesteście w stanie przerobić - zwłaszcza przy dzieciach powyżej 3 lat, a jeszcze nie czytających szybko samodzielnie

wysłane z telefonu