i nasze ostatnie. Tylko pettsony i findusy się nie załapały,ale one u nas ostatnio na okrągło wypożyczane
Dinozaurologia i Skąd się bierze miód i mnie i dzieciakom się bardzo spodobały. Po "Przewodniku..." spodziewałam się czegoś innego, a okazało się, że to zbiór takich luźnych opowiadań/anegdot. Synkowi się podoba.
Kastor mnie rozczarował - jakiś taki nudny. Treściowo przypomina mi Kicię Kocię, tylko bardziej elegancki stylistycznie.




Odpowiedz z cytatem