Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 41 do 55 z 55

Wątek: Używane chusty w cenie nowych

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Eyja Zobacz posta
    Ale doliczac do ceny chusty cenę przesyłki, to bez sensu. Cenę przesyłki to już na bank traktuję jako koszt możliwości noszenia danej chusty. Jak na testach.
    Dokładnie.

  2. #2
    Chusteryczka Awatar Leoni
    Dołączył
    Feb 2014
    Miejscowość
    Krosno
    Posty
    1,591

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Eyja Zobacz posta
    Cenę przesyłki to już na bank traktuję jako koszt możliwości noszenia danej chusty. Jak na testach.
    mam tak samo
    ale chyba wolałabym dać ciut więcej za złamaną chustę niż łamać nową...dla mnie to zbyt ciężka praca

  3. #3
    Chustoguru Awatar Eyja
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Miasto Spotkań
    Posty
    6,065

    Domyślnie

    Bellis, ja od wtorku łamie lniany pirop pewnej milej forumki a z kolei inne dziewczyny łamią moją elsę
    Puść chustę w świat na miesiąc, a zobaczysz jaka mięciutka do Ciebie wróci; )
    Nie tak.
    Nie teraz.
    Nie w ten sposób.
    Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
    To, co nieuchronne
    Jest potwornie przedwczesne.
    Powinno przyjść dopiero później.
    Jutro. Za rok. Za sto lat.

    [Gerhard Zwerenz]


  4. #4
    Chustomanka Awatar Patrycja89
    Dołączył
    Aug 2013
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    544

    Domyślnie

    Eyja, a miałaś lniany opal? Ciężko złamać, bo właśnie do mnie idzie?
    Mama Jakuba - styczeń 2011 , Alicji - luty 2014
    i grudniowej 2016 Oliwki

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bellis Zobacz posta
    Jestem chustonówką i dałam sobie wmówić Mam nową LF czekoladowy lniany agat, i pożyczoną od koleżanki pasiastą pościelówkę. I łatwiej jest mi dociągnąć tą pościelową niż moją piękną nową i firmową. Trochę sie boję że mi córka wyrośnie z chustowania zanim złamię to moje cudo.
    Jak to źle zabrzmiało... Piję do samej siebie i mojej nowej natki, którą zaplatałam w warkocze i spałam na niej, nosząc w tym czasie w elastyku . A noszenie tak naprawdę bardzo bardzo pokochałam, gdy w sumie przez przypadek trafiła do mnie cudownie miękka i wysłużona chusta. Ale nie ma tego złego, dziewczyny dobrze radzą, wypuść chustę w świat Sama wypuściłam moją dechę i będzie krążyć po forum, dopóki nie zmięknie Ach, jakże się cieszę, że nie muszę się z nią męczyć

    Cytat Zamieszczone przez Patrycja89 Zobacz posta
    Eyja, a miałaś lniany opal? Ciężko złamać, bo właśnie do mnie idzie?
    Miałam lniany agat, to chyba to samo (?). Nie wiem, ile bym go łamała do masełka, bo nie zagrzał u mnie miejsca, ale właściwie po pierwszym praniu/zaplataniu/prasowaniu/noszeniu wyraźnie zmiękł i całkiem przyjemnie się go motało.





  6. #6
    Chustonówka Awatar Bellis
    Dołączył
    Apr 2015
    Posty
    30

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sowa_przemądrzała Zobacz posta
    Jak to źle zabrzmiało...
    Prawdziwie zabrzmiało

    Wypuścic chustę do obcych - bądź co bądź - ludzi? Moją śliczną chusteczkę? Wiecie jak ja za nią będę tęsknić?
    A tak serio - pomyślę. Na razie zrobiłam hamak na łóżku piętrowym i starszaki się biją o bujanie, może pomoże
    Mama trójki


  7. #7

    Domyślnie

    Z tym hamakiem to też dobry pomysł. A tak serio – początkowo jak zobaczyłam, że dziewczyny pożyczają swoje chusty obcym, to pomyślałam, że zwariowały. Ale to forum rządzi się innym prawami niż reszta internetowego świata. I w końcu sama zdecydowałam się wypuścić chustę zbyt fajną, by się jej pozbyć i zbyt twardą, by starczyło mi do niej cierpliwości. Jestem przekonana, że jest w dobrych rękach





  8. #8
    Chustofanka
    Dołączył
    Jun 2014
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    384

    Domyślnie

    a ja to widzę tak, że jeśli już się wciągniemy na głębokie wody-czyli sprzedaż/wymianę chust z wyższej półki i ściągane z zagranicy-to wierzcie mi, nikt się nie dziwi ani że jest dużo drożej ani wpisom "sprzedaję za ile kupiłam". kolekcjonowanie chust to pasja tak samo jak inne zbieractwa-niezależnie czy ich używamy zgodnie z przeznaczeniem czy tylko podziwiamy w stosach ja na początku mojej drogi dziwiłam się jak można kupić chustę droższą niż 200zł albo po co mieć więcej niż jedną chustę...było minęło
    ale wracając do tematu LF-tak jak już dziewczyny wspomniały-nie chcemy? nie kupujemy! jak ze wszystkim

  9. #9
    Chustopróchno Awatar Soul
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Toruń*Magic*City
    Posty
    10,713

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez asik Zobacz posta
    a ja to widzę tak, że jeśli już się wciągniemy na głębokie wody-czyli sprzedaż/wymianę chust z wyższej półki i ściągane z zagranicy-to wierzcie mi, nikt się nie dziwi ani że jest dużo drożej ani wpisom "sprzedaję za ile kupiłam". kolekcjonowanie chust to pasja tak samo jak inne zbieractwa

    ja na początku mojej drogi dziwiłam się jak można kupić chustę droższą niż 200zł albo po co mieć więcej niż jedną chustę...było minęło
    O to to... Przy dwójce pierwszych dzieci miałam jedną Natkę, MT, poucha i kółkową, a nosiłam głównie w natce cały czas. Teraz, przy trzecim dziecku coś mi totalnie puściło.. Mimo to, nie do końca rozumiem odsprzedawanie chust prawie w cenie nowych, rozumiem, że są złamane, miększe itd, ale mogą mieć plamki, zaciągnięcia, kupując jednak nie wiemy, co się z nimi działo, itd. To zdecydowanie nie to samo, co nowa ze sklepu. To moje zdanie.

    Za to jak najbardziej teraz zrozumiałam wysokie ceny chust limitowanych, rzadkich, z zagranicy.. To jest pasja, hobby, dzicz w oczach i pewien amok wręcz. Tu nie ma pola na dyskusję, to nie jest rzecz pierwszej potrzeby, tylko taki nasz luksus, i kupuje ten kto chce, i może ..
    Mikołaj 2007, Ignaś 2010, Jasiulek 2015, Mieszko 2018




  10. #10
    Chustofanka
    Dołączył
    Jun 2014
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    384

    Domyślnie

    ps. Patrycja-ja miałam lniany opal-nie jest ciężko go złamać-fajna chusta! i te kolory

  11. #11
    Chustoguru Awatar Eyja
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Miasto Spotkań
    Posty
    6,065

    Domyślnie

    Nie miałam. Ale na forum czytałam że łatwo się dociąga, chociaż jest twardy.
    Nie tak.
    Nie teraz.
    Nie w ten sposób.
    Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
    To, co nieuchronne
    Jest potwornie przedwczesne.
    Powinno przyjść dopiero później.
    Jutro. Za rok. Za sto lat.

    [Gerhard Zwerenz]


Podobne wątki

  1. Używane pieluszki?
    Przez anczess w dziale Pieluchy, wychowanie bezpieluszkowe
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 06-03-2012, 16:41
  2. Używane pieluszki wielorazowe
    Przez wanderluster w dziale Pieluchy, wychowanie bezpieluszkowe
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 19-02-2008, 21:26

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •