zaisa, uszy do góry! na każdego przyjdzie pora i jaś w końcu też załapie. a ty pewnie dodatkowo zmęczona jesteś

a u madzi zaobserwowałam ciekawe zjawisko wstecznictwa poniedziałkowego. już drugi poniedziałek z rzędu mam 2-3 pary mokrych spodenek a potem jest ok. podejrzewam, że odreagowuje brak taty po weekendzie i nadmiar wrażeń. zresztą ja po poniedziałkach jestem ledwo żywa z powodu jej hiperaktywności. najbardziej mnie rozczula jak się po kilka razy dziennie rozbiera i woła "golik, golik"...