patrząc na ubiegłotygodniowe wypusty, mam ochotę ogłosić konkurs na najbrzydszą chustę mijających 7 dni. i waham się między wszystkimi natkami a indiojajecznicą…
padłam przy indiojajecznicy! I pomyślałam sobie - zaiste letnia chusta, lep na robale!
Choć lubię taki żywy żółciutki, to w praktyce na szmacie sobie tego nie wyobrażam