Pokaż wyniki od 1 do 20 z 46

Wątek: Trzymajcie mnie, bo.... !@#$%^&*!!!

Mieszany widok

  1. #1
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,594

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez eesti Zobacz posta
    Młodszego musimy wysadzać w nocy, bo zazwyczaj nie wytrzymuje całej bez sikania. Na początku wysadzaliśmy, gdy zaczynał się wiercić i kopać przez sen, bo to znaczyło, że chce mu się siku. Teraz wysadzamy po prostu, gdy sami idziemy spać (zazwyczaj o północy) i spokojnie wytrzymuje do rana.

    to nocne wysadzanie wspominam jako koszmar. chłopcy (szczególnie Damian) nie budzili się tylko w półśnie sikali płakali nie chcieli siadać ani stać lecieli przez ręce trzeba było dwóch osób. w dodatku nie tolerowali nocnika nawet w dzień- tylko kibelek. w końcu kilku lekarzy (w tym psycholog) kategorycznie kazali dać sobie i dziecku spokój i zakładać pieluchomajtki.
    przy Macku tak długo sie nie mordowałam zwłaszcza ze tuz po odpieluchowaniu była przeprowadzka i kibelek tylko pietro niżej.
    Maciek po ok pół roku po odpieluchowaniu w dzień zaczął kontrolować się i w nocy ale nadal ządał pieluchy więc zakładałam majtki treningowe żeby mial ten komfort ze jak popuści idąc do łazienki (po schodach) to nic się nie stanie. z majtek zrezygnował dopiero w wieku 4 lat mimo że wpadki (takie popuszczenie) zdarzyło se tylko kilka razy.
    natomiast ogólnie do odpieluchowywania w dzień Mćka miałam ze 3 podejścia i ciagle coś nam przeszkadzało a to przeprowadzka a to masakryczne zimno w kibelku, a to mój strach przed zasikanymi kanapami, łóżkiem i dywanem w wynajmowanym mieszkaniu. dopiero jak było ciepło i oboje wyluzowalismy w temacie- udało się


    eksperymentalne spanie na mokro nawet we własnym łóżku w przypadku Damiana np. nie kończyło się pobudką a ZUM-ami niesteyy więc ja tej metody nie polecam...
    Ostatnio edytowane przez panthera ; 18-04-2015 o 23:54
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  2. #2
    Chustoholiczka Awatar eesti
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Estonia/wcześniej Szczecin
    Posty
    5,075

    Domyślnie

    No tak, oczywiście to zależy od dziecka.
    Mój starszy od razu przesypiał całe noce i nie miał wpadek. Natomiast młodszemu, gdy się go nie wysadzi, może się zdarzyć wpadka nad ranem (nie zawsze sam się budzi na siku). Jak mąż go wysadza, to zanosi na nocnik, Młody przez sen sika, mąż go podtrzymuje, żeby nie zleciał z nocnika i zanosi z powrotem do łóżka. Ale rozumiem, że nie każde dziecko może tak bezproblemowo dać się wysadzać przez sen.
    Co do popuszczania, to Młodemu zdarza się dosyć często (ale zawsze w domu) i wtedy on sam zmienia sobie majtki i spodnie. Teraz ma taki etap, że nawet kropelka wody na ubraniu mu przeszkadza, więc czasami przebiera się 5 razy dziennie

    A spanie na mokro... budzę się tylko ja, gdy Młody zsika się w naszym łóżku Ani jemu samemu, ani starszakowi, ani mężowi to nie przeszkadza
    Igor 27.09.2009
    Eryk 17.03.2012
    Adam 24.04.2015
    Nika 02.02.2018
    Kuba 31.12.2019
    Kaja 21.09.2021

Podobne wątki

  1. Trzymajcie kciuki
    Przez kofeina w dziale Pieluchowanie małych dzieci
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 27-10-2012, 22:33
  2. Trzymajcie mnie, bo mnie kusi...
    Przez landa w dziale Chustowanie - nasz styl życia
    Odpowiedzi: 49
    Ostatni post / autor: 10-09-2009, 09:55

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •