To i ja się przywitam.
W Żorach mieszkałam od urodzenia, obecnie jestem gliwiczanką ( nie ma to jak podróże za pracą ). W styczniu urodził się mój syn. Dzięki wspaniałej położnej środowiskowej pani Joli Szali trafiłam do doradczyni chustonoszenia w Gliwicach. Ola cierpliwie uczy mnie jak radzić sobie ze szmatami, nosimy się już jakieś całe dwa miesiące.