swoją mam na myśli

Wczoraj jak wariatka zabralam sie za ogladanie horroru "Zgromadzenie"
No i w nocy oczywiscie nie moglam spac. Ze strachu dodam.

Wiec w ramach terapii zaczełam sobie myslec o chustach - najpierw o tych wszystkich ktore kiedys bede miala, o kolejnych podach i MT. A potem po prostu jechalam sobie w myslach firmami i przywolywalam w wyobraźni poszczegolne chusty, ich nazwy, kolory, faktury....

I wiecie co?? Uspokoilam sie i zasnelam!

No i jak tu nie kochac chust? Dziekuję za to po prostu,ze są!