Zaczęliśmy czytać dopiero po odstawieniu od piersi (miała 21 msc), bo wcześniej zasypiała jedząc. Najczęściej umawiamy się na określoną liczbę książek, czasem próbuje jeszcze coś potem dołożyć (zależy jak jest zmęczona), a ja się nawet czasem na to zgadzam. W trakcie czytania zasypia bardzo rzadko, w sumie usypiająco działała na nią tylko Pippi.
Aha, wieczorem raczej czytamy książki, które Młoda już zna. Nowości powodują u niej lawinę pytań, dociekań, więc wolę je czytać w dzień.